Remont WM5-872

Renowacja skrzyni ładunkowej WM5-872

Po mroźnej zimie, wraz ze wzrostem temperatur, wzrasta tempo prac remontowych przy drezynie WM5-872. W ostatnim czasie prace skupiają się głównie na części ładunkowej, a konkretniej mówiąc na burtach. Wykonane jeszcze w poprzednim sezonie nowe drewniane oszalowanie zostało złożone i umocowane w metalowych kątownikach tworzących ramy burt. Dwie burty – czołowa i tylna – zamontowane na „gotowo” mogły posłużyć za punkt odniesienia do zamocowania otwieranych burt bocznych. Należy też wspomnieć, że pieniądze na zakup materiałów potrzebnych do odbudowy naszej „wuemki” pochodzą z 1% podatku dochodowego, który przekazali państwo na rzecz naszej organizacji w 2010 r.


Czas na kolejną odbudowę!

Remont wagonu piwiarki

Ukończona w 2009 roku naprawa pochodzącego z 1889 roku wagonu klasy IV, na pewien czas zmusiła nas do ponownego zebrania sił (i środków). Trudno się temu dziwić, bowiem rękami społeczników przeprowadziliśmy skomplikowaną naprawę wagonu pasażerskiego. W roku 2010 działania przy taborze były dość ograniczone, zamykając się drobniejszymi pracami przygotowawczymi, postępującym remontem WM5-872 oraz czasochłonną – a więc mało spektakularną sukcesywną renowacją parowozu Ol49-4. W tym roku, z uwagi na zagwarantowane nam wsparcie finansowe władz Skierniewic przystępujemy do kolejnej odbudowy – tym razem wagonu towarowego do przewozu piwa.

Naszą piwiarkę 716 560 Sp (ostatni numer inwentarzowy PKP) wyprodukowano w zakładach Ringhoffer w Smichovie w roku 1912. Pojazd ten trafił na polskie koleje zapewne po zakończeniu II wojny światowej (mógł na PKP pracować wcześniej ale nie znaleziono jeszcze na wagonie żadnych innych oznaczeń niż powojenne, PKP-owskie) i przez kilka lat pracował dla Żywieckich Zakładów Piwowarsko-Słodowniczych, będąc jednak cały czas własnością kolei. Przed rokiem 1968 został skreślony z inwentarza i przeznaczony na cele techniczno-gospodarcze. PSMK pozyskało go do kolekcji przed prawie dwudziestu laty.

Zainteresowanych naszą piwiarką (uwaga! – bez złocistego ładunku) zachęcamy do współpracy przy jej odrestaurowaniu.


Zmarł Henryk Dąbrowski

Henryk Dąbrowski

Z wielkim żalem dowiedzieliśmy się, że w piątek 11 lutego, po ciężkiej chorobie zmarł w Częstochowie wieloletni przyjaciel i współpracownik naszego Stowarzyszenia – Henryk Dąbrowski. Henryk Dąbrowski – prawdziwy, z krwi i kości kolejarz – był m.in. twórcą i opiekunem Izby Tradycji w Herbach Nowych. Cześć Jego pamięci.


Rozwiązanie konkursu

Z końcem stycznia upłynął termin nadsyłania odpowiedzi w naszym konkursie „mundurowym”. W konkursie zwyciężył Jan Szponder trafnie oceniając, że postać kolejarza w mundurze marengo nie pasuje do stojącego za nim, oczekującego naprawy parowozu Ty51. Szczegóły odpowiedzi zamieszczamy w dziale Biblioteka.


Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie

Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie Członków PSMK

W dniu 29 stycznia odbyło się Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie Członków PSMK poświęcone wprowadzeniu zmian w Statucie Stowarzyszenia. Koneiczność wprowadzenia zmian wynikła z nowelizacji ustaw, na bazie ktorych oparta jest działalność naszej organizacji. Zaproponowane i opracowane przez Zarząd Główny propozycje, uzupełnione kilkoma uwagami i poprawkami zgłoszonymi podczas posiedzenia zostały przegłosowane i wprowadzone w życie.

W tym samym dniu, po zakończeniu obraz Zgromadzenia odbyło się doroczne, koleżeńskie spotkanie karnawałowe.


Wernisaż prac Marty Zamarskiej

Wernisaż Dziennik Kolejowy

W styczniu zostaliśmy zaproszeni na wernisaż malarstwa Marty Zamarskiej i z zaproszenia chętnie skorzystaliśmy. Pani Marta bowiem, absolwentka warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych, za temat swej pracy dyplomowej obrała plenery kolei. Jak sama stwierdziła we wstępie do wystawy, inspiracją był czas podróży, ulotna tajemnica spotkania obcych sobie osób w wąskim mikroświecie wagonowego przedziału. I tak – poprzez fascynację poznawaniem nowych ludzi – pasażerów pociągów, Autorka doszła do fascynacji … samymi pociągami.

Tematami obrazów są stacje i przystanki kolejowe w Beskidzie Śląskim i Mazowszu (w tym na trasie do Skierniewic!) – regionach, z którymi p. Marta jest związana rodzinnie lub zawodowo. Malarstwo p. Marty ukazuje widoki teraźniejszej, nowoczesnej kolei – pociągi i elementy nowoczesnej infrastruktury. Na płótnach te, zdawałoby się, szare i „normalne” sceny nabywają nowej treści. Dostrzegamy błysk światła, zamglony kontur, tajemniczą sylwetkę gdzieś na peronie…

Warto wspomnieć, że kolejowa tematyka w malarstwie zagościła niemal od początków polskiego kolejnictwa. Już w roku 1847 przejazd pociągu z Krakowa do Mysłowic trafił na płótno Teodora Baltazara Stachowicza (1800-1873). Dziewiętnastowieczna kolej inspirowała nie tylko Polaków. Znany wrocławski pejzażysta Adolf Dressler (1833-1881) w roku 1866 namalował pociąg z jeńcami wojennymi przybyły na jeden z wrocławskich dworców. W kilka lat później, pochodzący z gdańskiej rodziny Paul Friedrich Meyerheim (1842-1915) stworzył na zamówienie Augusta Borsiga ogromne gabarytowo i piękne w realizmie dzieło przedstawiające montaż parowozu, prawdopodobnie na zamówienie… Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej. W pierwszej połowie wieku XX do grona malarzy „kolejowych” dołączył Rafał Malczewski (syn Jacka) (1892-1965), tworząc obrazy poświęcone stacjom kolejowym w Małopolsce i w… Kanadzie. W ostatnich latach widoki odchodzących w przeszłość „prawdziwych” dróg żelaznych przelewał na płótna i papier Jerzy Korczak-Ziołkowski, członek naszego Stowarzyszenia. Cieszymy się, że tak zacne grono powiększyło o kolejną osobę. Prace Marty Zamarskiej oglądać można do 21 kwietnia w warszawskim klubie „COCO de ORO” przy ulicy Potockiej 14.


Uwaga – członkowie PSMK

Zarząd Główny uchwałą dnia 11.12.2010 zwołał na dzień 29.01.2011 Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie Członków, którego posiedzenie ma być poświęcone przegłosowaniu kilku poprawek w statucie, wynikających ze zmiany obowiązujących aktów prawnych. Do wszystkich członków zwyczajnych PSMK rozesłane zostały imienne zawiadomienia – gdyby nie doszły – prosimy o kontakt: zarzad@psmk.org.pl


Konkurs

Już w ubiegłym roku staraliśmy się, aby podczas organizowanych w Parowozowni imprez były obecne postacie w kolejarskich mundurach, aktualnych lub historycznych. Chcemy przez to podkreślać, że zawód kolejarza był i jest zajęciem specyficznym, odróżniającym się od innych.

W roku ubiegłym mieliśmy okazję pokazać naszym gościom historyczne mundury PKP z końca lat pięćdziesiątych i początku sześćdziesiątych. Zawitali także do nas koledzy pokazujący dwie (dawniejszą i obecną) odmiany aktualnych ubiorów Kolei Mazowieckich. Odwiedzający Parowozownię w dniu 9 stycznia – tym razem – mogli zobaczyć sylwetkę kolejarza w mundurze PKP koloru marengo, stosowanym w okresie lat pięćdziesiątych.

Wszystkie pokazywane stroje pochodzą z prywatnych zbiorów członków Stowarzyszenia.

Konkurs mundurowy

A teraz zapraszamy do konkursu. Prosimy odpowiedzieć na pytanie „Czy zamieszczone powyżej zdjęcie jest prawidłowo osadzone w realiach historycznych?”. Odpowiedzi twierdzące lub zaprzeczenia prosimy szczegółowo uzasadnić. Na merytorycznie uzasadnione odpowiedzi czekamy pod adresem mailowym pmieroslawski@psmk.org.pl do końca stycznia 2011. Wśród osób, które nadeślą najlepiej umotywowane odpowiedzi wylosujemy książkę Marka Zienkowicza „1435 milimetrów”. Najciekawiej umotywowane odpowiedzi będziemy chcieli opublikować. Zapraszamy.


PSMK gra z WOŚP

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy w Parowozowni

Jak nigdy w latach poprzednich, otworzyliśmy dla gości bramę Parowozowni już w styczniu. Dotychczas – rezerwując sobie czas na „przerwę technologiczną” oraz mając na uwadze kłopoty organizacyjno-techniczne nie organizowaliśmy żadnych imprez zimą. No, ale cóż robić, skoro właśnie wtedy gra Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy…

I tak – po raz pierwszy zimą i po raz pierwszy w WOŚP – wzięliśmy skromny udział w XIX finale tego porywającego „Orkiestrowego” przedsięwzięcia.

W niedzielę 9 stycznia 2011 udostępniliśmy Parowozownię wolontariuszom Skierniewickiego Sztabu Orkiestry, którzy zbierali datki od osób, chętnych do zimowej przejażdżki ręcznymi drezynami.

W sprzyjającej, ciepłej i słonecznej pogodzie odwiedziło nas łącznie 70 osób. Obszerne migawki z jazd nagrał łódzki oddział Telewizji Polskiej.


Nowy rok

Przełom roku 2010 i 2011 upłynął dla krajowej kolei niefortunnie. Zbieg warunków pogodowych połączony z perturbacjami przy wprowadzaniu (w grudniu !) zmiany rozkładu jazdy wywołał masę niesprzyjających w tonie publikacji. Każdego dnia ostatniej dekady grudnia pojawiały się w serwisach prasowych doniesienia o problemach na żelaznych szlakach. W końcu, każda najmniejsza awaria, jaka zgodnie z matematycznym prawdopodobieństwem musi się wydarzyć w ruchu tysięcy pojazdów i setek relacji, urastała do rozmiarów „zapaści” czy „paraliżu”. Było to tym bardziej przykre wobec faktu, że na polskich drogach kołowych, w tym samym czasie zginęła, lub odniosła rany ilość ludzi mogąca bez problemu stworzyć niewielką – ale jednak – miejscowość…

Wśród lawiny kąśliwych lub wręcz złośliwych komentarzy, jako jedyne pozytywne doniesienie o kolei – główne wydanie świątecznego „Teleexpresu” podało relację o twórczości naszego Kolegi.

Na ekranach telewizorów Marek Zienkowicz, autor wydanego przed kilku miesiącami zbioru własnych opowiadań „1435 milimetrów”, siedząc za pulpitem EN57 opowiedział o swej pasji – i tej kolejowej, i tej literackiej.

Dziękujemy Ci Marku za ten osamotniony głos, który w tak dobrym świetle pokazał, że kolej może zachwycać i fascynować…