Marka TOPEX ponownie partnerem w odbudowie zabytków kolejnictwa

Narzędzia sponsorowane przez firmę Topex Miło nam donieść, że marka TOPEX – partner Warsztatów Edukacji Technicznej „Parowozownia”, po raz kolejny pozytywnie odpowiedział na naszą prośbę o przekazanie elektronarzędzi i narzędzi przydatnych w pracach renowacyjnych przy zabytkowym taborze kolejowym zgromadzonym w skierniewickiej Parowozowni. Już podarowane kilka lat temu urządzenia okazały się niezwykle pożyteczne nie tylko w czasie trwania współfinansowanych ze środków UE Warsztatów,  ale również po ich zakończeniu – oddając nieocenione usługi, nie tylko o charakterze edukacyjnym, ale również utylitarnym.

Tegoroczny dar jest tym cenniejszy, że podobnie jak poprzednio, posłuży nie tylko bieżącym pracom w Parowozowni, ale także rozwijaniu umiejętności technicznych kolejnej grupy młodych ludzi zaangażowanych w wolontariat w skierniewickiej Parowozowni.

W imieniu własnym, naszych Wolontariuszy, a przede wszystkim spracowanych kolejowych wehikułów poddawanych renowacji – serdecznie dziękujemy!


Tańszy dojazd na Święto Kolejarza w Parowozowni Skierniewice

Specjalny Dzień Otwarty 2013, pociąg specjalny Mamy kolejne dobre informacje dla wszystkich zainteresowanych tegorocznym Świętem Kolejarza w Parowozowni Skierniewice. Nasze zaproszenie do udziału w obchodach przyjęły także Przewozy Regionalne. Każdy, kto tego dnia (tj. 23.11.2013 r.) przyjedzie do Skierniewic pociągiem Przewozów Regionalnych, będzie mógł, na podstawie biletu TAM z pieczęcią nagłówkową PSMK, nieodpłatnie powrócić do miejsca rozpoczęcia podróży korzystając z pociągów Regio, InterRegio i RegioExpress.

Pieczątkę nagłówkową Polskiego Stowarzyszenia Miłośników Kolei, która uprawni do bezpłatnego przejazdu pociągiem PR na określonych wyżej zasadach, będzie można uzyskać WYŁĄCZNIE na portierni Parowozowni Skierniewice (w trakcie wejścia na teren lub opuszczania parowozowni).

Tym samym znamy już cały program imprezy i jej uczestników.

A więc do zobaczenia w Skierniewicach!


Rocznicowa codzienność

1 listopada minęła kolejna rocznica likwidacji Lokomotywowni Skierniewice jako samodzielnej jednostki organizacyjnej PKP. Najbliższa tej dacie sobota nie była jednak okazją do wspominków, lecz wspólnej pracy. Nadal usuwaliśmy całkiem „przyziemne” skutki jesieni. Jak widać na zdjęciach, walka z przeciwnościami przyrody zakończyła się częściowym sukcesem. Sprzątnięto ponownie resztę liści z ulicy przed Parowozownią, zamieciono po raz kolejny teren, skoszono trawniki i przycięto zwisające gałęzie drzew.

Sprzątanie liści wokół Parowozowni Uprzątnięty klomb

Trwały także prace w hali wachlarzowej. Remontowany wagon-piwiarka otrzymał pierwszą, spodnią warstwę drewnianej podłogi, na której zostanie położona izolacja termiczna. Druga brygada natomiast kontynuowała prace przy kratowaniu budynku.

Remont piwiarki - prace przy podwoziu Montaż krat w hali wachlarzowej


Piec kaflowy

Remont pomieszczenia biurowego

Przed prawie dwoma dekadami objęliśmy w posiadanie skierniewicką Parowozownię. Teoretycznie kompleks był zachowany dostatecznie, a poszczególne obiekty wydawały się być w pełni zdatne do użytku. Tylko, że…

No właśnie… W tym jednym, małym słówku „tylko” zawarł się ogrom potrzeb wyłażących z każdego zakamarka, z każdego pomieszczenia. Kilkanaście lat temu początkiem jakiegokolwiek zagospodarowywania także budynku biurowo-warsztatowego stała się konieczność zabezpieczenia od włamań, a więc naprawa drzwi i okratowanie okien parteru. Uporaliśmy się z tym pracując kilka tygodni wiosną 1997 roku. Naprawa dachu, wzmocnienie i wyprostowanie więźby dachowej oraz odbudowa rynien i odprowadzeń wody była kolejnym krokiem, uczynionym kilka lat później. W roku ubiegłym rozbiórka szpetnej, przylegającej do ścian pokoju dawnego Oddziału Napraw Parowozów, przybudówki pozwoliła na osuszenie pomieszczeń, dotąd zawilgoconych wskutek niewłaściwego wykonawstwa fundamentów rozebranej „dostawki”. Po osuszeniu można było zbić zniszczone tynki w pokoju i odtworzyć je na nowo, a wreszcie rozpocząć prace typowo wykończeniowe.

Na początku „wykończeniówki” postawiliśmy sobie zadanie odtworzenia instalacji ogrzewczej. Budynek warsztatowo-biurowy w momencie jego budowy w roku 1943 był ogrzewany pięknymi, zielonymi i beżowymi, kaflowymi piecami. Niestety w drugiej połowie lat osiemdziesiątych w ramach przeprowadzonej częściowej „modernizacji” budynku, większość pieców rozbito, zastępując je ogrzewaniem elektrycznymi piecami akumulacyjnymi. Część pomieszczeń planowano ogrzewać wykonaną z przygodnych materiałów, sposobem gospodarczym instalacją centralnego ogrzewania. Instalacja ta, ukończona do czasu zamknięcia Lokomotywowni tylko częściowo, zasilana była z prowizorycznie zaadaptowanego ogromnego kotła parowego, wywiezionego z pompowni nad Skierniewką. Składała się zaś ze staroużytecznych płomieniówek wyjmowanych z rewidowanych kotłów Ty2 i rozmaitego typu grzejników. Rury poprowadzono dookoła ścian, w odległości około 15 cm… Takie rozwiązanie było nie do przyjęcia, urągając przede wszystkim zasadom oszczędnej gospodarki. Przecież u nas nie ma już stada gorących parowozów (szkoda…), z których można by całymi taczkami podbierać węgiel do celów bardziej prozaicznych. Konieczny stał się powrót do oryginalnego sposobu ogrzewania, przewidywanego pierwotnym projektem, z uwagi tak na oszczędność paliwa, jak estetykę i klimat wnętrz – przecież zabytkowej – parowozowni.

Ruiny stacji Warszawa Stalowa Kolejka Marecka, stacja Warszawa Stalowa

…dowiedzieliśmy się o nieuchronnej rozbiórce stacji i parowozowni Warszawa Stalowa… (fot. Jan Szponder)

Wiele lat temu, zimą 1996 roku, dowiedzieliśmy się o nieuchronnej rozbiórce stacji i parowozowni Warszawa Stalowa, ostatnich zabudowań pozostałych w Warszawie po Kolejce mareckiej. Teren stacji wraz z przyległymi działkami został wtedy sprzedany pod budowę dużego supermarketu i parkingów. Nie mogąc w żaden sposób zapobiec rozbiórce, po uzyskaniu zgody ówczesnego właściciela (Supermarkety „HIT”), z budynku stacyjnego dawnej Kolei Dojazdowej Mareckiej (ul. Stalowa 60) odzyskaliśmy kilka postawionych tam dużych pieców kaflowych. Po ich kilkudniowym, ostrożnym demontażu, magazyny naszej parowozowni zasiliła pełna ciężarówka białych, glazurowanych kafli. A teraz, z końcem października, w dawnym pokoju biurowym mieszczącym niegdyś Oddział Napraw Parowozów (później Oddział Napraw Pojazdów Trakcyjnych) odbudowano z nich pierwszy, pełnowymiarowy kaflowy piec. I tak, po kilkunastu latach oczekiwania, maleńka cząstka zasłużonej dla Warszawy wąskotorówki ponownie zaczęła służyć kolei…

Budowa pieca kaflowego, osadzone drzwiczki Budowa pieca kaflowego

Pierwszy pełnogabarytowy kaflowy piec zbudowaliśmy zgodnie z najnowszą (co w przypadku konstrukcji tego typu ogrzewania oznacza lata 1935-1955) wiedzą techniczną. Oparliśmy się na publikacjach dwu wybitnych polskich inżynierów: Apolinarego Birszenka i Karola Szrajbera, uwzględniając jednakże przy projektowaniu lepszą niż kiedyś dostępność kształtowych, ognioodpornych wyrobów szamotowych. Przyjęliśmy zalecane rozwiązanie pieca o pionowym układzie kanałów, z szerokim „pierwszym ciągiem” zapewniającym długą drogę dopalania się gazów. Da to znaczne ograniczenie odkładania się sadzy i zabezpieczy przed nadmiernym uchodzeniem niedopalonych frakcji do atmosfery. Z uwagi na konieczność połączenia pieca górą zastosowaliśmy dla każdego ciągu po jednym kanale opadowym i jednym wznośnym. Piec przystosowano do opalania drewnem.

Zakończona budowa pieca kafowego

Kolejne piece, w następnych pomieszczeniach będziemy budować zależnie od panujących temperatur albo jeszcze zimą, albo dopiero z nastaniem wiosny. Na razie wyposażone w piec dwa pomieszczenia oczekują położenia nowej, trudnościeralnej powierzchni podłogowej oraz malowania ścian i sufitów.


Kwesta i spacer na Starych Powązkach

Kwesta na Starych Powązkach, 2013

Po raz czwarty członkowie Polskiego Stowarzyszenia Miłośników Kolei, w tym roku Marek Moczulski, Paweł Mierosławski i Andrzej Paszke, uczestniczyli w kweście zaduszkowej organizowanej przez Społeczny Komitet Opieki nad Starymi Powązkami im. Jerzego Waldorffa. Przy odrestaurowanym grobie Stanisława Wysockiego (1805-1868) datki na restaurację zabytkowych grobów 1 i 2 listopada zbierali też przedstawiciele spółek kolejowych, które zaangażowały się w remont zniszczonego pomnika projektanta i budowniczego Drogi Żelaznej Warszawsko-Wiedeńskiej. Szybką Kolej Miejską w Warszawie reprezentował Piotr Zagożdżon, a Warszawską Kolej Dojazdową – Wiesław Sitkiewicz. Dziękujemy.

W ciągu trzech dni kwesty zaduszkowej na Starych Powązkach w Warszawie udało się zebrać ponad 253 tys. zł – poinformował w niedzielę przewodniczący Społecznego Komitetu Opieki nad Starymi Powązkami, Marcin Święcicki. 4050,25 zł z ogólnej kwoty – zebrała szóstka reprezentująca PSMK i naszych sprzymierzeńców.

Wzorem lat ubiegłych członkowie Polskiego Stowarzyszenia Miłośników Kolei, 2 listopada 2013 r. zaprosili też na spacer zaduszkowy alejkami Starych Powązek, szlakiem grobów osób związanych z kolejnictwem. W roku 140-lecia warszawskiej „Kolejówki” uczestnicy spaceru odwiedzili ponad 30 grobów nauczycieli i absolwentów tej szkoły.

Spacer po Starych Powązkach, 2013

Wśród osób pochowanych na Starych Powązkach związanych z „Kolejówką” są m.in.:

  • Wysocki Stanisław (1805-1868) – projektant i budowniczy Drogi Żelaznej Warszawsko-Wiedeńskiej, patron warszawskiej „Kolejówki”, patron pociągu TLK;
  • Janowski Aleksander (1866-1944) – absolwent, podróżnik, pionier krajoznawstwa, współzałożyciel Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego (1906), jego prezes w latach 1922-1929, w latach 1900-1903 opublikował czterotomowy ilustrowany przewodnik po Królestwie Polskim„Wycieczki po Kraju”;
  • Podkowiński Władysław (1866-1895) – wychowanek szkoły, malarz i ilustrator;
  • Choromański Zygmunt (1892-1968) – absolwent 1909, biskup sufragan warszawski, sekretarz Episkopatu Polski (1949-1968);
  • Sieroszewski Wacław (1858-1945) – absolwent, pisarz, podróżnik i działacz niepodległościowy, zesłaniec na Sybir, autor wielu powieści, nowel i książek, prezes ZLP i PAL;
  • Pytlasński Władysław (1863-1933) – wychowanek, zapaśnik;
  • Warchałowski Edward (1885-1953) – dyrektor szkoły w latach 1940-1944, dwukrotny rektor Politechniki Warszawskiej;
  • Ołdak Stefan (1904-1969) – kierownik wydziału dróg i mostów, olimpijczyk;
  • Wojno Ludwik (1846-1903) – dyrektor szkoły w latach 1876-1882, potem naczelnik służby parowozowej DŻWW.

Nasz współpracownik nagrodzony!

Dyplom dla Marka Mocheckiego

Jest nam niezmiernie miło donieść, że praca współpracującego z nami projektanta mgr inż. arch., inż. bud. Marka Mocheckiego (z Zespołu Usług Projektowych w Skierniewicach) znalazła się wśród nagrodzonych w b. Dotyczyła ona rewitalizacji obiektów Parowozowni Skierniewice: hali wachlarzowej oraz przybudówki łowickiej. W zakres opracowania weszła inwentaryzacja architektoniczno-budowlana, ocena stanu technicznego oraz projekt remontu i częściowej przebudowy wraz z obliczeniami konstrukcyjnymi (stropy, schody , konstrukcja stalowa i drewniana dachów, stateczność ścian). Warto wspomnieć, że cześć tej pracy posłużyła do sporządzenia projektu budowlanego remontu dachu hali wachlarzowej. Panu Markowi dziękujemy za okazaną nam w ten sposób pomoc i życzymy kolejnych sukcesów zawodowych.


W żółtych płomieniach liści…

Jesienne porządki

Przedłużająca się ciepła i pogodna „złota jesień” zachęca do rekreacji na świeżym powietrzu. Korzystając więc ze sprzyjającej aury w ostatni weekend października stawiła się w Parowozowni wyjątkowo liczna grupa wolontariuszy i członków PSMK spragnionych aktywnego wypoczynku w pięknych, kolejowych okolicznościach przyrody.

Wnikliwy czytelnik zapewne zada sobie pytanie: „Jaki związek z koleją ma tak poetycki wpis??”. Otóż w sobotę jednym z głównych działań w „szopie” była właśnie walka z żółtymi liśćmi, które niegdyś w swym utworze opiewali „Skaldowie”, a teraz zaległy na ciągach komunikacyjnych w Parowozowni… Dla nas niestety „walka” roślinnością ma wymiar bardziej z prozy niż z poezji – jest ciężkim, czasochłonnym i niewdzięcznym, aczkolwiek niestety koniecznym ze względów estetycznym zajęciem. Tym bardziej cieszyła wieloosobowa grupa, której w ciągu soboty udało się skutecznie rozwiązać ten niecierpiący już zwłoki problem. Niestety – kolejny akord jeszcze przed nami. Część liści wciąż oczekuje na drzewach na pierwsze przymrozki…

Zwiedzanie wystawy USRK

Na szczęście kolejowa codzienność w Parowozowni to nie tylko prace gospodarcze. To także odwiedziny gości – w sobotę mieliśmy przyjemność podejmować kolejną grupę najwdzięczniejszych odbiorców naszych działań – dzieci. Tym razem do Parowozowni zawitała specjalnie grupa z łódzkiej Szkoły Podstawowej nr 175. Dzieci z wypiekami na twarzy wysłuchały opowieści o urządzeniach sterowania ruchem kolejowym, wielkie wrażenie wywarły na nich ogromne cielska eksponowanych na zewnątrz parowozów. Teren Parowozowni stanowi też interesujące tło dla sesji ślubnych – wieczorem gościliśmy już kolejną w tym roku parę pragnącą zdjęć w niebanalnym otoczeniu. Dzięki licznym odwiedzinom liczba naszych gości zbliża się do 5700 osób.

Czyszczenie SP30-218

Staramy się także nie zaniedbywać prac przy największych gabarytowo eksponatach. Dzięki licznej grupie ochotników udało się stworzyć dwa zespoły, które realizowały prace przy naszym taborze. Pierwsza grupa kontynuowała prace przy tzw. ślepej podłodze wagonu piwiarki, przygotowując ją do ostatecznego montażu, który jeśli utrzymają się warunki pogodowe nastąpi jeszcze w listopadzie. To umożliwi przystąpienie do przygotowań do wykonania ścian czołowych i izolacji termicznej podłogi. Drugi zespół natomiast poświęcił się pracom przy lokomotywie spalinowej SP30-218, którą PSMK kilka lat temu dostało w darze od PKP Cargo. Działania przy tym pojeździe, po naprawie części mechanicznej i elektrycznej, wchodzą w fazę finalną. Umyto silnik i rozpoczęto nanoszenie na niego nowej malatury. Kolejnym etapem prac będzie poprawa estetyki zewnętrznej lokomotywy.

Posuwają się do przodu także prace przy rozbudowie wystawy dotyczącej telekomunikacji w transporcie kolejowym… Ale o tym co tu nowego napiszemy już wkrótce…


W podzięce Węgrom…

Odsłonięcie pomnika przyjaźni polsko-węgierskiej

W piątkowe przedpołudnie 25 października nasza delegacja uczestniczyła w uroczystości odsłonięcia przed zabytkowym dworcem kolejowym w Skierniewicach pomnika upamiętniającego pomoc węgierską, którą Armia Polska otrzymała w okresie wojny 1920 roku. Wtedy to 19 sierpnia do magazynów amunicyjnych mieszczących się w niedalekim od Skierniewic lesie „Zwierzyniec” przybył transport kolejowy z amunicją artyleryjską i strzelecką, tak potrzebną w Polsce, wówczas posiadającej całkiem zniszczony podczas I wojny światowej przemysł. Inicjatorem upamiętnienia tego wydarzenia jest Stowarzyszenie „Liberatis” – skierniewicka organizacja od lat walcząca o pamięć o tym istotnym dla losów kampanii 1920 r. wydarzeniu.

Odsłonięcie pomnika przyjaźni polsko-węgierskiej

W uroczystości odsłonięcia pomnika wzięli udział: Minister Obrony Narodowej Węgier Csaba Hende, ambasador Węgier Iván Gyurcsík, Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Stanisław Ciechanowski, prezydent Miasta Skierniewice Leszek Trębski, prezes Skierniewickiej Izby Gospodarczej Konstanty Marat, przewodniczący Koła Obywatelskiego „Liberatis” w Skierniewicach Zygmunt Czarniak. Poświęcenia pomnika dokonał ks. Arkadiusz Nowak, proboszcz parafii pw. św. Jakuba Apostoła w Skierniewicach. W imieniu organów statutowych i członków Polskiego Stowarzyszenia Miłośników Kolei oraz kolejarzy węzła skierniewickiego wiązankę pod pomnikiem złożyła Przewodnicząca ZG PSMK Judyta Kurowska-Ciechańska w towarzystwie Przewodniczącego Głównej Komisji Rewizyjnej PSMK Pawła Mierosławskiego.

Po tej uroczystości Goście udali się do Galerii dla Dzieci i MłodzieżyKreska” przy ul. Szarych Szeregów 6, gdzie zwiedzili wystawę prac z ogólnopolskiego konkursu plastycznego pt. „Pomoc węgierska dla Polski w 1920 roku”. Stąd udali się na zwiedzanie naszej Parowozowni, gdzie zwiedzili m.in. centralę telefoniczną i część hali wachlarzowej. Szczególne zainteresowanie węgierskich Gości wzbudziła bogata kolekcja wagonów pochodzenie węgierskiego zgromadzona przez PSMK.

Wizyta delegacji węgierskiej w Parowozowni Wizyta delegacji węgierskiej w Parowozowni

Na zakończenie pobytu w Parowozowni Goście z Węgier wpisali się do Księgi pamiątkowej.

Wpis do księgi pamiątkowej Wpis do księgi pamiątkowej Wizyta delegacji węgierskiej w Parowozowni

Uroczystości odsłonięcia pomnika zakończyły obiadem, na który organizatorzy zaprosili do skierniewickiego Centrum Konferencyjno-Rozrywkowego „Maraton”.


Pomosty sygnałowe ze Wschowy już w Skierniewicach

Pomosty sygnałowe ze stacji Wschowa

Stale powiększa się zbiór zabytkowych urządzeń zabezpieczenia ruchu kolejowego w parowozowni Skierniewice. Jego pierwszą częścią udostępnioną do zwiedzania jest wystawa zorganizowana w dawnym magazynie materiałowym dzięki wsparciu finansowemu Urzędu Marszałkowskiego Województwa Łódzkiego. Prezentujemy na niej plansze streszczające historię sygnalizacji kolejowej oraz na autentycznych urządzeniach działanie nastawnic mechanicznych, elektromechanicznych i elektrycznych (przekaźnikowych) z sygnalizacją świetlną.

Kolejnym etapem będzie uruchomienie sygnalizacji kształtowej i w tym celu gromadzimy niezbędne urządzenia. Ostatnim nabytkiem są dwa pomosty sygnałowe wysięgnikowe: z tarczą ostrzegawczą i semaforem trzystawnym. Otrzymaliśmy je w darze od PKP Polskich Linii Kolejowych S.A. ze stacji Wschowa, gdzie od czasu modernizacji stacji w latach 20. osłaniały wjazd z kierunku zlikwidowanej już linii z Lipinki Głogowskiej. To już zupełne unikaty, bowiem na sieci PKP oprócz nich istnieją jeszcze tylko trzy pomosty sygnałowe z sygnalizacją kształtową: w Międzychodzie, Skwierzynie (z semaforami) i Wolsztynie (z nieczynną tarczą ostrzegawczą).

Demontaż pomostu sygnałowego   Rozładunek pomostów sygnałowych

Demontaż pomostów i sygnalizatorów nastąpił w lipcu, w poniedziałek 14 października urządzenia dotarły do Parowozowni. Teraz czeka nas żmudne oczyszczenie, uzupełnienie i zakonserwowanie nadgryzionych zębem czasu konstrukcji.

Serdecznie dziękujemy wszystkim, którzy pomogli nam w operacji pozyskania tych cennych zabytków: Zarządowi PKP PLK S.A., Zakładom Linii Kolejowych w Ostrowie Wlkp. i w Łodzi, Przedsiębiorstwu Robót Komunikacyjnych DOM sp. z o.o. w Poznaniu, firmom EMEX Emil Krawczyński i PPHU Grzegorz Pokora z Łodzi.