2012

Początek dofinansowanych prac budowlanych

W lipcu przystąpiliśmy do zaplanowanych na ten rok, zakrojonych na szeroką skalę robót budowlanych. Długie i żmudne przygotowania, polegające na kompletowaniu potrzebnej dokumentacji, zdobywaniu pozwoleń jak również przygotowywaniu samych wniosków zostały w tym roku wynagrodzone największymi w historii stowarzyszenia dotacjami na remonty obiektów.

Materiał do remontu dachu Rozbiórka dachu hali wachlarzowej Rozbiórka dachu hali wachlarzowej Remont dachu hali wachlarzowej

Przy zaangażowaniu środków własnych PSMK uzyskanych dzięki odpisom 1% podatku PIT od naszych Sympatyków rozpoczęliśmy wymianę pokrycia dachu nad dwoma kanałami hali wachlarzowej; projekt ten uzyskał dofinansowanie w wysokości 13 500 zł z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Łódzkiego. Dach nad kolejnymi dwoma kanałami zostanie wyremontowany dzięki dotacji z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego (dofinansowanie w wysokości 30 000 zł). Równolegle trwa remont tzw. przybudówki łowickiej, w której docelowo powstanie wystawa urządzeń sterowania ruchem kolejowym. I etap zadania pod nazwą Rewitalizacja i przystosowanie do celów muzealnych Parowozowni Skierniewice. Prace ratownicze-zabezpieczające polegające na rozbiórce zawalonej konstrukcji dachowej najstarszej części hali parowozowej z lat 1862-1865 finansuje Urząd Marszałkowski Województwa Łódzkiego (wartość dotacji 42 037 zł).

Samorząd Województwa Łódzkiego Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego


Rozbiórka przybudówki

W bieżącym roku, z nastaniem wiosny rozpoczęliśmy w Parowozowni rozbiórkę. Pod kilof poszła obskurna przybudówka, „przyklejona” do budynku administracyjno-warsztatowego. Przybudówkę tę zbudowano w latach 1950-tych z przeznaczeniem na pralnię odzieży roboczej. Z czasem, po rozbudowie około 1970 roku obiekt ten przeznaczono na garaż dla wózka akumulatorowego i pomieszczenie do obsługi i ładowania akumulatorów.

Budyneczek, postawiony sposobem gospodarczym z materiałów, jakie doraźnie znaleziono „pod ręką” miał poważne wady techniczne, z których najgorszymi był brak izolacji murów od wilgoci, kiepska konstrukcja dachu oraz fakt zasłonięcia dwóch okien w sąsiednim budynku warsztatów. Wilgoć podchodząca murami przybudówki przenosiła się na sąsiedni budynek, brak wykonania izolacji w przeszłości nie pozwalał już temu zapobiegać ani nie rokował pozytywnych skutków jakichkolwiek napraw. Do wad technicznych dołączała się wada wizualna – krzycząca szpetota budowanych, kawałkami z cegły, kawałkami z pustaków, częściowo otynkowanych ścian. Decyzję o rozbiórce podjęliśmy już w ubiegłych latach. Po wykonaniu inwentaryzacji architektonicznej i sporządzeniu projektu rozbiórki, uzyskaliśmy wymaganą prawem zgodę służb konserwatorskich.

Rozbiórka akumulatorni Rozbiórka akumulatorni Rozbiórka akumulatorni Rozbiórka akumulatorni

Prowadzone przez nas prace rozbiórkowe dały nam niepowtarzalną możliwość podziwiania maestrii kolejowych budowlańców sprzed lat, którzy jako-tako wyglądające ściany zbudowali w sporej mierze z ułamków cegły. A już wszelkie oczekiwania przeszedł … stwierdzony brak stalowych zbrojeń nadproży okiennych. Że też to wszystko przetrwało tyle lat??? Obecnie trwają prace porządkowe zmierzające do odzyskania jak największej ilości zdatnego do ponownego wykorzystania materiału, potrzebnego do planowanej przebudowy pomieszczeń na potrzeby wystawy urządzeń sterowania ruchem kolejowym. Czyszczenie i wywożenie cegły to żmudne i czasochłonne zajęcie…


2011

Remont pomieszczeń socjalnych

Remont pomieszczeń socjalnych Remont pomieszczeń socjalnych

Kolejne listopadowe tygodnie poprzedzające Dzień Kolejarza upłynęły „załodze” skierniewickiej Parowozowni pod znakiem pędzla, drabiny i kielni. W tym czasie przeprowadzono remont dwu pomieszczeń w budynku dyspozytora. Prace objęły dawny pokój sytuatorów, obecnie przeznaczony na pokój socjalny oraz dawne biuro dyspozytorów lokomotywowni. Biuro dyspozytorów zachowuje swą dotychczasową funkcję, z tym, że została usunięta dobudowana w ostatnich latach eksploatacji „szopy” ścianka z oknem i ladą. W ramach prac usunięto resztę dykcianej „boazerii”, zlikwidowano otwory po mocujących ją śrubach i kołkach.

Wyremontowano instalację elektryczną, założono częściowo nowe przewody oraz nowe wyłączniki i gniazda. Odtworzono miejsce na zlikwidowany przed laty piec kaflowy. Kolejny etap prac obejmujący m. in. budowę pieca i renowację podłóg odbędzie się z ustaniem chłodów.


Dotacja na wykonanie dokumentacji do remontu

Przybudówka łowicka

Miło nam poinformować, że PSMK otrzymało – co prawda skromną i okrojoną, ale jednak – dotację w ramach zadania Rewitalizacja i przystosowanie do celów muzealnych Parowozowni Skierniewice – etap I: wykonanie niezbędnej dokumentacji remontu części obiektu pod nazwą „przybudówka łowicka”. Kwota przyznanej przez Urząd Marszałkowski w Łodzi dotacji – 1750 złotych – wesprze nas przy opracowywaniu niezbędnej dokumentacji technicznej związanej z kompleksową restauracją warsztatowo-biurowej części hali głównej. Część ta, potocznie nazywana od położenia tuż obok torów linii do Łowicza „przybudówką łowicką” stanowi element głównej hali parowozowni i jest zarazem jedną z najstarszych części kompleksu, pochodzącą z roku 1860-1865. Wykonano ją początkowo, jako jedno z siedmiu stanowisk postojowych dla parowozów, w czasie rozbudowy parowozowni na potrzeby Drogi Żelaznej Warszawsko-Bydgoskiej. W kilkanaście lat po postawieniu całej hali głównej (do liczby 24 stanowisk), około roku 1890 przebudowano ten skrajny „kanał” na pomieszczenia biurowo-warsztatowe. Znalazły się tu wtedy pokoje dla maszynistów, kancelaria dyspozytora oraz podręczne magazynki i warsztaty. Przybudówka, wraz z całą halą główną została spalona w listopadzie 1914 roku. Ponownie oddano ją do użytku w latach 1918-20 a podczas następnej wojny, w roku 1942 znacznie rozbudowano. Wtedy to, do konstrukcji stropów użyto materiałów niskiej jakości (drewno i glina), dodatkowo prace prowadzono siłami wygłodniałych jeńców wojennych. Obiekt, po wyzwoleniu był użytkowany intensywnie bez żadnych remontów do roku 1988, tj. do momentu pokazania się oznak skrajnego wyeksploatowania (w tym czasie ówczesny właściciel – Kolej – rozpoczął prace projektowe związane z kolejną odbudową „przybudówki”, przerwane likwidacją Lokomotywowni w roku 1992). W szczególnie złym stanie, już wtedy były drewniane stropy nad pomieszczeniami szaletów pracowniczych, z uwagi na stałe, wieloletnie zawilgocenie. Od samego początku gospodarowania PSMK w Parowozowni pomieszczenia przybudówki z uwagi na zniszczenie stały zamknięte i nieużywane. Na przestrzeni kilkunastu lat wykonaliśmy tylko szereg prac zabezpieczających. Nadwątlone stropy były stemplowane i odciążane poprzez usunięcie glinianego wypełnienia – polepy. Nie zdało się to na wiele – całość konstrukcji stropów i dachu przybudówki należy odtworzyć od nowa, wg nowych norm i obowiązujących obecnie budowlanych standardów. W przyszłości, po odbudowie pomieszczenia „przybudówki” chcemy przeznaczyć na – tak oczekiwane – ekspozycje zgromadzonych przez nas zbiorów. Potrzebne na to będą niebagatelne fundusze…

Wsparcie ze strony Urzędu Marszałkowskiego w Łodzi otrzymaliśmy po raz pierwszy. Warto też wspomnieć, że w ubieganiu się o fundusze była duża konkurencja. Łącznie dofinansowaniem objęto 49 zabytkowe obiekty, w tym zaledwie 15 nie sakralnych, wśród których parowozownia jest jedynym obiektem technicznym – kolejowym.


Przegląd dachu hali głównej

Równolegle z naprawą awaryjną dachu hali maszyn dokończono zaczęty w ubiegłym roku przegląd wybranej części (w miejscu przylegającym do ściany hali maszyn) dachu głównej hali postojowej. Teraz przeglądem objęto około 300 metrów kwadratowych połaci papowej oraz przejrzano i uzupełniono blaszane pokrycie korony muru ściany szczytowej hali głównej. Dalszą część przeglądu, z uwagi na poważne koszty mamy nadzieję przeprowadzić jesienią, po zgromadzeniu odpowiednich funduszy.


Awaryjna naprawa dachu

W bieżącym roku, już w kilka dni po ustąpieniu śniegu, wznowiliśmy działania przy przeglądzie dachów naszej parowozowni. Zaniepokoiło nas, bowiem widoczne opuszczenie się kilku krokwi podtrzymujących połać dachową hali maszyn. Opuszczenie to spowodowało także przecieki, co stało się poważnym sygnałem alarmowym. Dach hali maszyn jest pod naszym szczególnym nadzorem z uwagi na jego interesującą, oryginalną, drewnianą konstrukcję o sporej rozpiętości, pochodzącą z 1942 roku. Drewniane dźwigary wymagają bezwzględnej ochrony przed zawilgoceniem.

Usterki dachu hali warsztatowej Usterki dachu hali warsztatowej

Podczas kontroli okazało się, że kilka skrajnych krokwi, opierających się w gniazdach ściany sąsiadującego z halą budynku warsztatowego nie wytrzymało naporu zsuwającego się ze stromego dachu warsztatów śniegu. Prawdziwym powodem tego było zmurszenie krańców starych krokwi, niewątpliwie od dziesięcioleci narażonych na zacieki w tym trudnym do uszczelnienia miejscu.

Z uwagi na pilną potrzebę, natychmiast przeprowadzono naprawę awaryjną. Dach hali maszyn na dwóch odcinkach został zdjęty, stare krokwie usunięte i zastąpione nowymi, po czym odbudowano na nowo powierzchnię dachu, obróbki blacharskie i orynnowanie.

Naprawa dachu hali warsztatowej Naprawa dachu hali warsztatowej

Prace remontowe były bardzo skomplikowane, z uwagi na konieczność ich przeprowadzania z zachowaniem daleko idącej ostrożności – na hali znajdują się cenne, dawne obrabiarki. Na czas prac najbardziej narażone na uszkodzenia lub zalanie maszyny zostały zabezpieczone, niemniej jednak manewrowanie rusztowaniami w zajętej urządzeniami hali było bardzo utrudnione.

Zabezpieczenie urządzeń na czas naprawy dachu Materiały do naprawy dachu

Remont awaryjny zakończono w połowie kwietnia. Łącznie wykonano na nowo około 120 metrów kwadratowych pokrycia hali maszyn.


2010

Reperacja dachu hali wachlarzowej

Wykorzystując własne oszczędności Stowarzyszenia oraz środki uzyskane z tzw. „1%”, przystąpiliśmy do bieżącej reperacji dachu na hali wachlarzowej. Wynajęta, profesjonalna ekipa zajęła się powierzchnią na południowej połowie hali, na połaci od strony obrotnicy. Wymieniane są przegniłe fragmenty odeskowania, likwidowane dziury w poszyciu z papy, zakładana blacharka i nowe rynny oraz rury spustowe.

(ipa)


2009

Naprawy dachów

Remont dachu budynku biurowego … naprawiono obróbki blacharskie…

Z końcem pierwszej dekady lipca zakończył się, trwający od końca kwietnia przegląd dachu na budynku administracyjno warsztatowym. Budynek administracyjno-warsztatowy zbudowano, prawdopodobnie w roku 1942 lub 1943 i od tego czasu jego pokrycie nie było w dostateczny sposób przejrzane. Dach okazał się być w znacznie gorszym stanie, niż początkowo sądziliśmy, mając na względzie wyniki ubiegłorocznego przeglądu dachu na budynku dyspozytora. Jak się domyślamy, było to wynikiem tego, że budynek administracyjno-warsztatowy budowano w późniejszym, niż dyspozytornię okresie wojny. Na samym początku okupacji – na wiosnę roku 1940 dyspozytornia budowana była jeszcze z uwzględnieniem solidnych, przedwojennych norm. Gospodarka Rzeszy nie była wtedy jeszcze drakońsko obciążona walkami na kilku frontach na raz. Natomiast, gdy dwa-trzy lata później budowano warsztaty, sytuacja była zupełnie inna. Rok 1943 to czas daleko posuniętej okupacyjnej biedy i oszczędności (to wszakże czas budowy „odchudzonych” Kriegsloków) a to odbiło się na mocno wyżyłowaniu i osłabieniu konstrukcji naszego dachu. Aby do maksimum zaoszczędzić drewno, zastosowano skomplikowany, oszczędny układ cienkich krokwi uzupełnianych, co trochę grubszymi podciągami. I dlatego, już na pierwszy rzut oka na połaci dachu od strony hali widać było pofalowania. Słabo mocowane krokwie po prostu się odkształciły. To pociągnęło za sobą rozluźnianie się dachówek i nieszczelności.

Remont dachu budynku biurowego … konieczne było budowanie specjalnych stelaży…

W pierwszej kolejności przejrzano, więc stan więźby dachowej i w miarę możliwości wyprostowano najbardziej zwichrowaną część dachu. Rozluźnione połączenia wzmocniono i prawidłowo umocowano. Naprawiono wszystkie obróbki blacharskie, założono ponownie zabezpieczenia wiatrowe na ścianach szczytowych. Naprawiono rynny i rury spustowe wody. Istniejące na dachu lukarny (świetliki) uszczelniono zabezpieczając przed przedostawaniem się opadów. Skontrolowano i wymieniono uszkodzone dachówki oraz założono brakujące gąsiory. Prace były znacznie bardziej skomplikowane niż wykonywane w ubiegłym roku przy budynku dyspozytora z uwagi na większą wysokość budynku warsztatów. Dodatkowo, budynek administracyjno-warsztatowy jest umiejscowiony w zagłębieniu terenu (w ponad metrowej skarpie), co bardzo utrudniało stawianie rusztowań. Konieczne było budowanie specjalnych stelaży z podkładów, opieranych o boki skarp. Dopiero na tych konstrukcjach – koniecznie – bezpiecznych i stabilnych budowano słupki z rusztowań typu „warszawskiego”.

Duży zakres prac był przyczyną sporych kosztów. Dach budynku warsztatowego, kosztując niemal tyle, co „normalna” rewizja parowozowego kotła, stanowił największą pozycję tegorocznego budżetu PSMK. Budynek administracyjno-warsztatowy jest już czwartym obiektem parowozowni zabezpieczonym przez nas przed szkodliwym wpływem opadów.

(pm)


2008

Remonty

Remont portierni

Jednym z podstawowych problemów związanych z utrzymaniem obiektów naszej parowozowni jest stan dachów. Z uwagi na to, że ich powierzchnia na wszystkich budynkach, idzie w tysiące metrów kwadratowych, przeglądy i reperacje muszą być wykonywane stopniowo, krok po kroku. W czasie mijającego lata korzystając z pracy znanej nam, zaprzyjaźnionej firmy, udało się wykonać przeglądy i konieczne reperacje dachów na dwóch budynkach. Bieżącego lata zajęliśmy się dachem budynku dyspozytora, gdzie konieczne było wykonanie szeregu szybkich prac zabezpieczających (wiatry podrywały dachówkę, a źle wykonane w przeszłości obróbki blacharskie powodowały zawilgocenie kominów i murów zewnętrznych). Usunięte zostały także przecieki rynien i odprowadzeń wody deszczowej. Dodatkowo, wobec ujawnienia przecieków w portierni, również i tam przeprowadzono naprawę pokrycia papowego. Prace trwały ponad cztery tygodnie, w lipcu i sierpniu.

Remont dachu budynku dyspozytora

Trzeba przyznać, że dach budynku dyspozytora, choć zbudowany w okresie wojny, jest wykonany bardzo solidnie. Znaczna część dachówkowego pokrycia w ogóle nie wymagała ingerencji, nie widać także aby kiedykolwiek dokonywano tam napraw. W dużej mierze jest to wynikiem zastosowania wysokiej jakości dachówki, produkowanej w firmie Sturm w Freierwaldau (obecnie Gozdnica – woj. lubuskie). O jakości materiału niech świadczy fakt konieczności uzupełnienia lub wymiany jedynie 300 sztuk dachówek, na około 15000 leżących na dachu, przy czym większość uzupełnień wynikła z działania wiatru i uszkodzenia zabezpieczenia wiatrowego na krawędziach ścian budynku. Dachówki z firmy Sturm można do tej pory znaleźć na dużej liczbie obiektów kolejowych budowanych przed i w okresie wojny. Szkoda, że w chwili obecnej gozdnickie cegielnie i dachówczarnie są opuszczone…


2007

Uruchomienie instalacji wodociągowej

Na przełomie lipca i sierpnia po latach przerwy udało się przywrócić zasilanie budynku magazynowego Parowozowni w bieżącą wodę. Wymagało to zarówno wykonania wykopów, jak również poprowadzenia całkowicie nowej instalacji wewnętrznej, a następnie zamontowania termy. Dzięki temu udało się uruchomić skromne zaplecze socjalne. Równolegle zostało uruchomione nowe pomieszczenie kuchenne. Niestety, to jeszcze nie koniec prac – planujemy remont pomieszczeń sanitariatów i łazienek oraz ocieplenie instalacji wodnej, tak aby zapewnić bieżącą wodę przez cały rok.