Zakończenie i odbiory prac budowlanych

Powoli dobiega końca sezon budowlany w Parowozowni Skierniewice. Tegoroczne działania objęły rozbiórkę dawnej akumulatorni, remont dachu nad pięcioma stanowiskami postojowymi w hali głównej oraz szeroko zakrojone prace zabezpieczające część hali głównej zaadaptowaną niegdyś na biura i warsztaty.

Rozbiórka fundamentów akumulatorowni Uprzątnięty teren po akumulatorowni

W czasie niedawnych kolejnych weekendów, z pomocą mechanicznego „dziobaka” rozebrano ostatnią, pozostałą część dawnej akumulatorni – betonowe podłogi i resztki fundamentów. Powstały przy tym gruz został zebrany i wywieziony.

W tygodniu przed Świętem Kolejarza dokonano formalnego odbioru części dachu hali głównej wyremontowanej w ramach dotacji Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz oględzin pozostałych robót. Odbiór przeprowadzono z udziałem przedstawiciela Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, kierownika budowy, inspektora nadzoru, wykonawcy prac oraz PSMK.

Dzięki pozyskanych w tym roku dotacjom (z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Urzędu Marszałkowskiego w Łodzi) i w ramach środków własnych uzyskanych przez PSMK m.in. z odpisów 1% podatku wyremontowano wszystkie trzy, sąsiadujące ze sobą części dachu. Wykonane tutaj roboty objęły demontaż starego pokrycia (papa, deski i krokiewki) i ponowne jego odtworzenie w całości z nowych materiałów. Dodatkowo odtworzone zostały obróbki blacharskie, rynny i odpływy wody deszczowej.

Prace w przybudówce łowickiej Prace w przybudówce łowickiej

Kończymy także roboty związane z zabezpieczeniem przebudowanej w końcu XIX wieku części wachlarza, zwyczajowo (od bliskości torów linii Skierniewice-Łowicz) zwanej „przybudówką łowicką”. Tu prace były o wiele bardziej skomplikowane. Objęły rozbiórkę całości zniszczonego dachu, demontaż i usunięcie wszystkich drewnianych stropów, części ścianek działowych i podłóg parteru, a także (co stało się konieczne w trakcie robót) rozbiórkę zbyt cienkiego szczytu ściany zewnętrznej, wzmocnienie jej stalowym wieńcem i założenie części belek stalowych nowego stropu nad parterem. Zadanie objęło także rozbiórkę przymurowanego w latach sześćdziesiątych XX w. pomieszczenia dawnej kompresorowni. O rozległości tego projektu niech świadczy to, że bezpośrednio tylko po rozbiórce dachu i stropów konieczne stało się usunięcie i wywiezienie około 25 ton gliny zmieszanej z sieczką i gruzem, stanowiącej wypełnienie starych stropów. Rozbiórka ścianek działowych, podłóg i budyneczku kompresorowni zaowocowała koniecznością usunięcia dalszych, około 40 ton potłuczonej cegły i drobnego gruzu. Część prac była możliwa do wykonania ciężkim sprzętem, jednakże większość „towaru” z wnętrza budynku trzeba było ręcznie ładować na taczki i wywozić siłą własnych mięśni…

Gruz z rozbiórek Wywóz gruzu

Komisyjny odbiór prac i oględziny wypadły pomyślnie. Komisja stwierdziła zgodność ich wykonania z zatwierdzonym projektem, udzielonymi pozwoleniami oraz z zasadami sztuki budowlanej. Dalszy remont dachu hali wachlarzowej oraz „przybudówki łowickiej” będziemy kontynuować w roku następnym zależnie od uzyskanych środków.


Obchody Święta Kolejarza

Na tegoroczne święto kolejarzy ich Patronka – św. Katarzyna Aleksandryjska spojrzała łagodnym okiem. Ostatni bowiem listopadowy weekend był niezbyt zimny, bezdeszczowy. Czasem zza niewielkich chmur nawet wyglądało słońce, wyostrzając barwy w obiektywach fotograficznych aparatów.

Obchody święta rozpoczęliśmy wczesnym, sobotnim porankiem mszą św. zamówioną przez jednego z naszych kolegów, Piotra Holeczko w prywatnej intencji pomyślności dla kolejarskiego trudu. Msza została odprawiona w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa na skierniewickim osiedlu Widok (jest to parafia, do której terytorialnie należy parowozownia) z udziałem trzech związkowych pocztów sztandarowych.

Od rana trwał także ruch na torach w pobliżu parowozowni. Przybywały na wystawę współcześnie użytkowane w kraju lokomotywy. W godzinach 11.00 – 14.00 na torach skierniewickiej parowozowni, oprócz normalnie stacjonujących tu naszych parowozów, można było obejrzeć spalinową lokomotywę Traxx BR 285 130 pracującą w barwach LOTOS Kolej Sp. z o.o., zmodernizowaną w roku 2011 lokomotywę elektryczną EU07A-001 (dawniejszą EU07-495) należącą do PKP Intercity S.A., najpopularniejszą lokomotywę manewrową i lekką liniową SM42-621 z PKP Cargo S.A. oraz do tej pory nie widywany w Skierniewicach wagon motorowy Kolei Mazowieckich Sp. z o.o. SA135-016.

Warto dodać, że tabor Kolei Mazowieckich, reprezentowany dotychczas na skierniewickiej stacji przez elektryczne zespoły trakcyjne i piętrowe składy „push-pull” obsługujące pociąg „Wiedenka”, na terenie naszej parowozowni gościł po raz pierwszy. Obrazu współczesnej kolei dopełniał samochód ratowniczy „Unimog” pełniący służbę w łódzkim zakładzie PKP Polskie Linie Kolejowe S.A.

Święto Kolejarza 2012, Traxx BR 285 130 Święto Kolejarza 2012, EU07A-001 Święto Kolejarza 2012, SA135-016 Święto Kolejarza 2012, SM42-621
Święto Kolejarza 2012 Święto Kolejarza 2012, Unimog Święto Kolejarza 2012, EU07A-001 Święto Kolejarza 2012

Wystawione pojazdy kolejowe jak zawsze cieszyły się dużym zainteresowaniem. Stały się tłem do zbiorowych zdjęć, były szczegółowo oglądane i omawiane przez zainteresowanych nimi zwiedzających.

Oprócz współczesnego taboru na gości czekały stałe wystawy urządzeń srk i łączności oraz wystawa poświęcona przypadającemu w bieżącym roku 25-leciu PSMK i 20-leciu działalności PSMK w Parowozowni Skierniewice. W pomieszczeniu kuźni, pełniącym na czas święta rolę „Kuźni artystycznej” (jak głosił napis nad drzwiami) wystawiono fotografie i obrazy Zbigniewa Sułkowskiego oraz wystawę przedstawiającą budynki zabytkowej parowozowni Königliche Ostbahn w Pile, autorstwa Tomasza Kozłowskiego. Zmęczeni zwiedzaniem goście mogli tuż obok posilić się daniami barowymi serwowanymi przez „wyjazdową sekcję” skierniewickiej restauracji „Gazdówka”.

W programie święta nie zapomniano o osobach najważniejszych: o pracownikach kolei – i tych czynnych i tych emerytowanych, dla których przygotowano spotkanie przy ciastkach i herbacie w wyremontowanych pokojach budynku dyspozytora.

Święto Kolejarza 2012, wizyta Prezydenta miasta Skierniewice Święto Kolejarza 2012, wizyta Prezydenta miasta Skierniewice

W dniu obchodów kolejarskiego święta odwiedziło nas 266 gości. Nie zawiedli uczniowie Szkoły Podstawowej nr 4, którzy jak co roku, wraz z paniami nauczycielkami przybyli aby, na nasze ręce, złożyć życzenia wszystkim kolejarzom. W tym roku odwiedził nas także Prezydent miasta Skierniewice p. Leszek Trębski, który wraz z pięknym bukietem kwiatów złożył Przewodniczącej naszego Zarządu Głównego okolicznościowe życzenia. Wizyta Pana Prezydenta stała się okazją do zaprezentowania władzom miasta naszych tegorocznych osiągnięć w remoncie i zagospodarowaniu obiektów parowozowni. Miasto Skierniewice przystępuje obecnie do rewitalizacji sąsiadującego z terenem parowozowni cesarskiego parku, jest to wyzwanie także dla nas, gdyż chcemy aby nasz obiekt na tle zrewitalizowanego parku prezentował się jeszcze lepiej niż dziś.

Sobotnie obchody zakończył ostatni tegoroczny „Wieczór w parowozowni”, z racji święta poświęcony przede wszystkim kolei. Podczas wieczoru nasz kolega Tadeusz Suchorolski uchylił wieka swych nieprzebranych zbiorów, pokazując historyczne slajdy (które przeszły już obróbkę cyfrową) parowozów, wykonywane w latach siedemdziesiątych XX w. W dalszej części wieczoru zaplanowano spotkanie literackie Piotra Goszczyckiego z Grupy Poetyckiej „Wars”. Cykl wydarzeń artystycznych, który zamknął świąteczny wieczór był współfinansowany przez Urząd Marszałkowski w Łodzi (dotacja 7 000 zł na zadanie „Wieczory z kulturą w zabytkowej Parowozowni Skierniewice”).

Święto Kolejarza 2012, pokaz slajdów Tadeusza Suchorolskiego Święto Kolejarza 2012, pokaz slajdów Tadeusza Suchorolskiego

Wieczorem odbyło się spotkanie towarzyskie przybyłych do „szopy” członków i przyjaciół naszego Stowarzyszenia.

Święto Kolejarza 2012, msza w kościele św. Jakuba

W drugim, właściwym już dniu kolejarskiego święta – w niedzielę – zgromadziliśmy się w zabytkowym skierniewickim kościele św. Jakuba. O godzinie 12.30 podczas sumy została odprawiona dodatkowa intencja za zmarłych i żyjących pracowników węzła kolejowego oraz za zmarłych i żyjących członków PSMK. W trakcie mszy św. otrzymaliśmy wielki dar. Pan Kazimierz Miastowski (Duszpasterstwo Kolejarzy) uroczyście przekazał do zbiorów Stowarzyszenia chorągiew ufundowaną w roku 1907 przez pracowników Drogi Żelaznej Warszawsko-Wiedeńskiej.

Skierniewicka chorągiew… Jak rzadko który przedmiot – teraz już z naszych zbiorów – oprócz piękna wykonania niesie w sobie ogromny ładunek historii i patriotyzmu. Ufundowali ją z własnych, dobrowolnych składek pracownicy jedynej w tamtym czasie polskiej kolei. Stało się to zaledwie w kilkanaście miesięcy po wywalczonej w czasie strajku możliwości używania ojczystego języka w swoim miejscu pracy. Chorągiew godnie prezentuje, haftowaną metalową nicią, prostą informację o fundatorach – po polsku… Używana zgodnie ze swym przeznaczeniem była najpewniej krótko. Już w niecałe pięć lat później, po przymusowym wykupie „Wiedenki” przez rząd carski, niewątpliwie noszenie takiego napisu mocno utrudniano. Piękna chorągiew spoczęła więc na stojaku z tyłu głównego ołtarza kościoła św. Jakuba. Z górą dwie dekady później, 3 września 1939 roku podczas bombardowania chorągiew uległa uszkodzeniom – odłamki bomby, która wybuchła w głównej nawie kościoła, powypalały w materiale wiele dziur. O późniejszych losach chorągwi brak jest informacji, wiadomo tylko, że w latach pięćdziesiątych zniknęła z miejsca dotychczasowego przechowywania. Została uznana za zaginioną, choć najpewniej była po prostu pieczołowicie przechowywana w rękach prywatnych. Na szczęście w końcu lat dziewięćdziesiątych chorągiew, już naprawiona, ponownie jest widywana u św. Jakuba. Została wystawiona w roku 2005 podczas uroczystej mszy św. sprawowanej z okazji 160-lecia Drogi Żelaznej Warszawsko-Wiedeńskiej. Przekazana pamiątka zobowiązuje. Otrzyma w najbliższym czasie odpowiednią skrzynię transportową i gablotę do przechowywania. Ale przede wszystkim chcemy, aby była to pamiątka żywa – tak jak nasze pojazdy używana zgodnie z przeznaczeniem. Chcemy, aby towarzyszyła ona nam i kolejarzom w kolejnych, corocznych obchodach święta naszej Patronki.


Wizyta uczestników „WIDOK CUP”

Wizyta uczestników turnieju Widok Cup

17 listopada gościliśmy w parowozowni uczestników IV Ogólnopolskiego Turnieju Piłki Nożnej „WIDOK CUP”. Zawodnicy, którzy zjechali na turniej z całej Polski obejrzeli warsztaty, wystawę urządzeń sterowania ruchem kolejowym oraz parowozy ustawione na terenie parowozowni.

Wizyta młodych piłkarzy była dla nas szczególna, gdyż w ich gronie znalazł się czterotysięczny odwiedzający naszą parowozownie w tym roku. 4000 to najwyższa liczba odwiedzin jaką zanotowaliśmy w ciągu jednego sezonu turystycznego w całej historii udostępniania parowozowni zwiedzającym. Mamy jednak nadzieję, że ten rekord zostanie szybko pobity wszak przed nami ostatnie w tym roku imprezy: Święto Kolejarza i Czwarty Jesienny Wieczór w Parowozowni.


Szlak Zabytków Techniki „Industrialne Mazowsze”

Indutrialne Mazowsze, ulotka

Powoli kończymy realizację zadania publicznego pt. Promocja Szlaku Zabytków Techniki „Industrialne Mazowsze” wzdłuż historycznej trasy Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej. Jego efekt będzie można zobaczyć podczas Święta Kolejarza.

Dzięki dofinansowaniu zadania przez Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego (4 800,00 zł) Polskie Stowarzyszenie Miłośników Kolei wydało folder informacyjny, prezentujący ideę oraz główne atrakcje szlaku.

Folder będzie dostępny w placówkach muzealnych będących inicjatorami i partnerami szlaku (Muzeum Starożytnego Hutnictwa Mazowieckiego w Pruszkowie, Muzeum Mazowsza Zachodniego w Żyrardowie, Muzeum Motoryzacji i Techniki w Otrębusach, Parowozownia Skierniewice), w placówkach Mazowieckiej Regionalnej Organizacji Turystycznej i Regionalnej Organizacji Turystycznej Woj. Łódzkiego, punktach informacji turystycznej w Żyrardowie, Łodzi i Warszawie.

Mazowsze Zachodnie, a zwłaszcza okolice Warszawy od wieków były miejscem osadnictwa i rozwoju towarzyszącego mu rzemiosła, które w dobie rewolucji przemysłowej szybko zmieniało formy produkcji i przekształcało się w lokalne ośrodki przemysłowe, położone wzdłuż traktów handlowych i cieków wodnych. Jednak dopiero przeprowadzenie tędy w latach 1844-45 pierwszego w Królestwie Polskim odcinka kolei żelaznej – słynnej Drogi Żelaznej Warszawsko-Wiedeńskiej dało podstawy do szybkiego rozwoju przemysłu. Niektóre zakłady, jak fabryka lniarska w Żyrardowie, osiągnęły m.in. dzięki dostępowi do kolei status ponadregionalny. Na trasie kolei powstały zaś obiekty budowlane specyficzne dla tego nowego środka komunikacji – dworce, magazyny, wieże ciśnień, parowozownie, później też nastawnie.

Szlak Zabytków Techniki umożliwia fascynującą wędrówkę śladami industrializacji Mazowsza Zachodniego – począwszy od najstarszych form produkcji żelaza, poprzez zabytki „wieku pary”: kolejnictwa i przemysłu włókienniczego, śmiały modernizm w architekturze przemysłowej, aż po placówkę prezentującą ikonę nowych czasów – samochody.

Mazowsze, logo

Zwiedzanie szlaku umożliwia gęsta sieć dróg publicznych oraz dogodne połączenia kolejowe: historyczną trasą „wiedenki” (pociągi PKP Intercity, Przewozów Regionalnych, Kolei Mazowieckich i Szybkiej Kolei Miejskiej ZTM Warszawa) oraz Warszawską Koleją Dojazdową WKD.

Serdecznie zapraszamy.


Trzeci jesienny „Wieczór w Parowozowni”

W sobotę 10 listopada o godz. 18.00 odbył się trzeci jesienny „Wieczór w Parowozowni”.

Wieczór w Parowozowni Wieczór w Parowozowni

Tym razem skierniewicka grupa teatralna Banana Perwers (działająca przy klubie Oaza) przygotowała wieczór z piosenką aktorską. Wystąpiła Dominika Dawidowicz – z wykształcenia aktorka, zawodowo dziennikarka Radia RSC, opiekunka i reżyserka grupy Banana Perwers. Swoje umiejętności wokalno-aktorskie zaprezentowały także aktorki grupy teatralnej – Zuzu Ambroziak i Paulina Krajewska. Usłyszeliśmy piosenki z repertuaru Kaliny Jędrusik, Aliny Janowskiej, jak również Kazimierza Krukowskiego i Lody Niemirzanki. Nie zabrakło także utworów ze sztuki Lecha Mackiewicza „Skierniewicer”. Akompaniament zapewnił Włodzimierz Stefanowicz.

W oczekiwaniu na koncert można było zwiedzić wystawy stałe (hala maszyn) oraz czasowe („25-lecie PSMK i 20-lecie działalności PSMK w Parowozowni Skierniewice”, „Świat kolei parowych na fotografiach i obrazach Zbigniewa Sułkowskiego”).

Cykl czterech wydarzeń artystycznych jest współfinansowany przez Urząd Marszałkowski w Łodzi (dotacja 7 000 zł na zadanie „Wieczory z kulturą w zabytkowej Parowozowni Skierniewice”). Ostatni „Wieczór w Parowozowni” odbędzie się w sobotę 24 listopada o godz. 16.00. Szczegóły wkrótce.


10 lat minęło…

Skierniewicka Parowozownia przekazana PSMK

Dokładnie 10 lat temu, 8 listopada 2002 roku PSMK stało się właścicielem zasadniczej części kompleksu dawnej skierniewickiej Lokomotywowni. Tego dnia, o godzinie 11.00, ówczesny Prezydent Miasta Ryszard Bogusz w imieniu Skarbu Państwa, a w imieniu Stowarzyszenia: Paweł Mierosławski – ówczesny przewodniczący ZG PSMK, Andrzej Paszke – wówczas sekretarz ZG i Michał Jerczyński – skarbnik ZG złożyli u notariusza podpisy pod aktem notarialnym, przekazującym Stowarzyszeniu obiekt. W ten sposób zamknęły się starania PSMK o uratowanie Parowozowni i zagospodarowanie jej na cele muzealne, trwające (bez sześciu tygodni) prawie dziesięć lat.

Całość działań zapoczątkowana została w przeddzień wigilii w grudniu 1992 roku, kiedy to ówczesne władze Centralnej DOKP zaproponowały przejęcie na własność zbędnego Kolei obiektu. Propozycja ta była odpowiedzią na nasze wcześniejsze wystąpienie o możliwość użytkowania części likwidowanej wówczas Lokomotywowni. Wtedy wszystko wydawało się proste. Niestety, nawet pomimo życzliwości wszystkich zaangażowanych stron, proces przekazania w rezultacie okazał się złożony i długotrwały. „Po drodze” sprawy skomplikowała komercjalizacja przedsiębiorstwa PKP i związane z tym zmiany prawa oraz struktury Kolei, a także reforma administracyjna likwidująca m.in. województwo skierniewickie. Proces przejmowania, pomimo problemów formalnych na szczęście postępował. Już w końcu listopada 1994 roku, po odejściu ostatniego pracownika PKP staliśmy się jedynymi gospodarzami obiektu, niestety wymagającego sporych nakładów pracy i pieniędzy. Z tym mieliśmy spory problem. Przedłużanie się procedur formalnych uniemożliwiło skuteczne prowadzenie robót innych niż tylko porządkowe czy zabezpieczające. Przede wszystkim zaś odcinało nam możliwość starania się o środki pomocowe. Stąd, dopiero od dekady możemy, jako pełnoprawni już gospodarze, w sposób rzeczywisty i planowy organizować siedzibę naszej kolekcji.

10-lecie przejącia Parowozowni, gruzowisko 10-lecie przejącia Parowozowni, prace porządkowe

Pozostający przez szereg lat „w zamrożeniu” obiekt okazał się być w stanie wymagającym natychmiastowej interwencji. Cieknące dachy i jednoczesny brak wody wodociągowej to tylko nieliczne problemy, jakim należało stawić czoło. Jednakże stopniowo, sukcesywnie, a przede wszystkim dzięki życzliwości naszych partnerów (Urzędu Marszałkowskiego woj. łódzkiego, Urzędu Miasta Skierniewice, Spółkom Grupy PKP), wielu darczyńców i ogromowi zapału i trudu naszych członków i wolontariuszy pomału, etap po etapie wychodzimy na prostą.

Obecnie po dziesięciu latach bilans okazuje się być nie najgorszy. Po pierwsze jest cały czas spełniony cel darowizny. Zabytkowa parowozownia jest miejscem przechowywania i udostępniania naszej pięknej kolejowej kolekcji. Jest otwarta dla zwiedzających, których liczba z roku na rok stale się powiększa. Stopniowo, w miarę przeprowadzania remontów i adaptacji pomieszczeń rozszerzane są funkcje obejmujące szeroko pojętą sferę kultury.

A po drugie – sukcesywnie przeprowadzane remonty objęły większość budynków parowozowni. Przejrzano i naprawiono dachy (dachówkowe) na budynku dyspozytora i warsztatów. Poważny przegląd przeszedł dach papowy hali maszyn, wymieniono także pokrycie na małym budynku portierni. W sumie stanowi to wiele setek metrów kwadratowych powierzchni. Przy okazji przeglądu dachów, wykonywano przeglądy rynien i odprowadzeń wody – tak ważnych dla zabezpieczenia zabytkowych murów przed wilgocią.

10-lecie przejącia Parowozowni, budynek dyspozytora 10-lecie przejącia Parowozowni, remont portierni

Z pomocą finansową Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Urzędu Marszałkowskiego woj. łódzkiego prowadzimy remont pokrycia hali głównej. Pamiętać należy, że hala to ogromny, liczący około pół hektara powierzchni dach, wymagający po latach uciążliwej eksploatacji (tam przecież stały, dymiły i parowały parowozy) w dużej mierze całkowitej wymiany. Dzisiaj, w części pokrytej papą jesteśmy już prawie na półmetku prac. W hali głównej musieliśmy się także zająć odbudową stanowisk postojowych i podłóg, których brak wynikał z przerwanej jeszcze przez Kolej modernizacji. Konieczne stało się wykonanie na nowo 5 torów wewnątrz oraz przygotowanie powierzchni i wylanie kilkuset metrów kwadratowych silnych, betonowych podłóg. Obecnie trwają prace polegające na niemal całkowitej odbudowie części hali, którą w końcu XIX w. przerobiono na warsztaty. Odbudowa wymagała zdjęcia drewnianych stropów i zniszczonego dachu, rozebrano niepotrzebne ścianki działowe. Wzmocniono istniejące ściany nośne, a w najbliższych dniach rozpocznie się montaż belek zupełnie nowego stropu nad parterem. Z robót o mniejszym zakresie warto wymienić remonty wielu pomieszczeń wewnątrz budynków, a także odtworzenie i uruchomienie tak ważnego dla funkcjonowania każdego obiektu wodociągu.

10-lecie przejącia Parowozowni, odtwarzanie kanałów hali wachlarzowej 10-lecie przejącia Parowozowni, remont budynku biurowego 10-lecie przejącia Parowozowni, remont dachu hali wachlarzowej 10-lecie przejącia Parowozowni, remont przybudówki łowickiej

Przez kilka kolejnych lat trwają, wspomagane w sporej części przez Urząd Miasta w Skierniewicach, prace przy obrotnicy. Oczyszczenie i malowanie konstrukcji, odtworzenie instalacji elektrycznej, stalowych podłóg mostu obrotowego oraz wymiana podkładów pod szynami jezdnymi kosztowała wiele setek godzin pracy i kilkadziesiąt tysięcy złotych.

10-lecie przejącia Parowozowni, renowacja Ol49-4

Cały, prawie cztero hektarowy teren jest na bieżąco utrzymywany, porządkowany i zabezpieczany przed odwiedzinami nieproszonych „gości”.

Zdajemy sobie sprawę, że wzięcie na siebie odpowiedzialności za obiekt taki jak „szopa” to wyzwanie na wiele dziesięcioleci. Mamy świadomość, że obiekt wymaga żelaznej konsekwencji w działaniu i – niestety – obracania znacznej części starań i środków nie na piękny, czynny parowóz, a na podstawowe materiały budowlane. Wiemy też, że dzięki samozaparciu i pracy często odległej biegunowo od naszych hobbystycznych zainteresowań – zabytkowa skierniewicka parowozownia nadal żyje i nadal, jak przed laty jest w stanie przyjąć i obsłużyć parową lokomotywę. Szkoda tylko, że na razie – nie naszą własną…


PSMK laureatem nagrody „Przyjaciel kolei”

Z przyjemnością informujemy o przyznaniu naszemu stowarzyszeniu prestiżowego wyróżnienia „Przyjaciel kolei” w ramach 8. edycji konkursu „Człowiek roku – przyjaciel kolei”.

Gala Człowiek roku – przyjaciel kolei Odbiór nagrody Człowiek roku – przyjaciel kolei Odbiór nagrody Człowiek roku – przyjaciel kolei Odbiór nagrody Człowiek roku – przyjaciel kolei

Konkurs po raz ósmy zorganizowały PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. i Railway Business Forum. Celem konkursu jest przedstawianie osobowości, których dokonania zawodowe mają istotny wpływ na rozwój transportu kolejowego, zastosowanie nowych technologii, propagowanie nowoczesnego stylu zarządzania firmą w transporcie oraz budują przyjazny klimat wokół kolei.

Uroczyste wręczenie statuetki miało miejsce w poniedziałek 5 listopada w Teatrze Narodowym. Kapituła konkursu przyznała nam nagrodę „za pielęgnowanie tradycji i popularyzację polskiej myśli technicznej w kolejnictwie”. Jest to już kolejna znacząca nagroda – w 2011 r. otrzymaliśmy wyróżnienie w konkursie na „Najlepszy Produkt Turystyczny Województwa Łódzkiego”. Wyróżnienie stanowi docenienie naszej 25-letniej działalności i zobowiązuje nas do dalszej systematycznej pracy na rzecz ochrony zabytków kolejnictwa.


Spacery zaduszkowe na Starych Powązkach

Organizowany od szeregu lat przez Marka Moczulskiego powązkowski spacer zaduszkowy, szlakiem mogił kolejarzy, w tym roku miał podwójny wymiar. W tegoroczny Dzień Zaduszny obeszliśmy Stare Powązki dwukrotnie. O godzinie 10.00 spod bramy św. Honoraty wyruszyliśmy odwiedzić pomniki budowniczych i pracowników linii Warszawa – Sankt-Petersburg, a w trzy godziny później podążyliśmy na groby tych kolejarzy “Wiedenki”, którzy swoje zawodowe życie związali z węzłem w Skierniewicach.

Spacer zaduszkowy na Starych Powązkach Spacer zaduszkowy na Starych Powązkach Spacer zaduszkowy na Starych Powązkach

Podczas pierwszego zaduszkowego spaceru przeszliśmy obok miejsc wiecznego spoczynku:

  • inż. Karola Fritsche (1830-1863) budowniczego kolei, powstańca poległego w bitwie pod Czyżewem;
  • Jana Gwalberta Lipskiego (1825-1863) urzędnika kolei;
  • inż. Juliusza Wężyk-Rudzkiego (1836-1862) wykonawcy mostu na Niemnie;
  • Leopolda Śmiecińskiego (1796-1858) przedsiębiorcy budowy kolei;
  • dr Bolesława Gepnera (1835-1913) lekarza warszawskiego oddziału kolei;
  • inż. Feliksa Kasperowicza (1847-1900) naczelnika IV (warszawskiego) oddziału kolei;
  • Jana Rasinowskiego (1840-1908) urzędnika;
  • prof. Henryka Kułakowskiego (1808-1890) naczelnego lekarza Głównego Towarzystwa Rosyjskich Dróg Żelaznych;
  • inż. arch. Piotra Salmonowicza (1834-1899) projektanta dworców, m.in. w Białymstoku, Dźwińsku i Łudze;
  • inż. Feliksa Jasińskiego (1856-1899) naczelnika oddziału w Wilnie;
  • prof. Bolesława Podczaszyńskiego (1822-1876) projektanta nieistniejących obecnie dworców w Tłuszczu i Łochowie;
  • gen. majora Stanisława Kierbedzia (1810-1899) projektanta mostów, współtwórcy rosyjskiego kolejnictwa;
  • Ludwika Swarackiego (1853-1878) urzędnika;
  • inż. Henryka Hussa (1838-1916) technika na budowie odcinka Warszawa – Białystok, późniejszego twórcy kolejki wilanowskiej.

Drugi, “skierniewicki” spacer zaczęliśmy od

  • pomnika inż. Józefa Bobińskiego (1815-1857) inżyniera-adiunkta na budowie I oddziału DŻW-W (Warszawa-Skierniewice), późniejszego naczelnika I Oddziału Drogowego (Warszawa-Skierniewice);
  • inż. Szymona Bagniewskiego (1812-1879) kierownika budowy odcinka Skierniewice-Łowicz, naczelnika oddziału Skierniewice-Piotrków;
  • Leonarda Szczeblewskiego (1859-1933) pracownika depot Skierniewice;
  • Wacława Habdank-Stpiczyńskiego (1879-1953) maszynisty depot Skierniewice i parowozowni Warszawa Główna;
  • dr Stanisława Rybickiego (1843-1920) lekarza honorowego DŻW-W, lekarza oddziałowego w Skierniewicach;
  • Teofila Leśniewskiego (1852 lub 1854-1920) dyżurnego ruchu i pomocnika zawiadowcy stacji Skierniewice;
  • Adama Muszalskiego (1854-1909) kapitana saperów, warsztatowca i naczelnika depot Skierniewice;
  • Władysława Kozłowskiego (1845-1906) dyrektora administracyjnego DŻW-W, właściciela Dębowej Góry pod Skierniewicami.

Przechodząc szlakiem „skierniewickim” odwiedziliśmy „po drodze” groby pierwszego etatowego maszynisty „Wiedenki” – Leona Miaskowskiego (1822-1892), jeżdżącego m.in. na parowozie nr 9 „Skierniewice”; budowniczego “Wiedenki” inż. Stanisława Wysockiego (1805-1868) oraz Władysława Stanisława Reymonta (1867-1925).


Kwesta na rzecz ratowania Cmentarza Powązkowskiego

Kwesta na Starych Powązkach

Początek listopada wraz z nadciągającą słotą i zimnem zamyka możliwość pełnego obcowania z naszym kolejowym hobby. Czas ten zmusza do refleksji i zwrócenia się ku tym, którzy odeszli, a którym winniśmy wdzięczność za ich pomysły, pracę i zaangażowanie. Bez naszych poprzedników, bez dawnych budowniczych, konstruktorów czy kolejarzy nie byłoby, przecież czego dziś podziwiać, czym się interesować. Wszak to oni, ci znani i nieznani, stworzyli dawną rzeczywistość, którą dzisiaj staramy się ochronić, rozwinąć i przekazać następcom…

Nasze Stowarzyszenie, jak zwykle już w tym okresie, kieruje swe zainteresowanie ku pamięci o ludziach. Pamięci zarówno w wymiarze emocjonalnym i duchowym, jak i pamięci o charakterze całkowicie, materialnie namacalnym.

Po raz trzeci z rzędu ekipa członków i sympatyków PSMK wzięła udział w dorocznej, obecnie już 38. kweście na rzecz ratowania zabytków warszawskiego Cmentarza Powązkowskiego. Na trzy dni, założywszy historyczne kolejarskie mundury, dołączyliśmy do grona kwestarzy Społecznego Komitetu Opieki nad Starym Powązkami. W dzień Wszystkich Świętych oraz w piątek i niedzielę tego świątecznego weekendu stanęliśmy z puszkami w alei katakumbowej przy grobie budowniczego Drogi Żelaznej Warszawsko-Wiedeńskiej – inż. Stanisława Wysockiego oraz w Alei Zasłużonych przy mogile Władysława Stanisława Reymonta.

Kwesta na Starych Powązkach

W dniu 1. listopada fundusze na renowację zabytkowych nagrobków zbierali – Maria Balicka – emerytowana nauczycielka warszawskiej „Kolejówki”, znawczyni życia i twórczości jedynego polskiego kolejarza-noblisty; Arkadiusz Burdziuk – na co dzień pracownik warszawskiej Szybkiej Kolei Miejskiej; Paweł Mierosławski i Marek Moczulski – członkowie Stowarzyszenia. Następnego dnia kwestowali – Maria Balicka, Agata Moczulska (pracownik PLK), Marek Moczulski, Andrzej Paszke (członkowie PSMK) oraz Robert Roguski – burmistrz miasta Kobyłka. W ostatnim dniu kwesty, w niedzielę 4 listopada, do honorowej pracy stanęli – Józef Kaźmierczak – emerytowany maszynista-instruktor, Judyta Kurowska-Ciechańska, Paweł Mierosławski, Marek Moczulski – członkowie Stowarzyszenia.

Tego dnia, właśnie w niedzielę, odwiedzający powązkowską nekropolię mieli niepowtarzalną okazję spotkać czwórkę prawidłowo umundurowanych kolejarzy z czterech różnych okresów, odległych od siebie po dwie dekady. Można było zobaczyć nas w mundurach z lat 40-tych, 60-tych, 80-tych i z początku obecnego stulecia.

Obecna kwesta wypadła w czasie przypadającego 150-lecia Drogi Żelaznej Sankt-Petersburgsko – Warszawskiej. Kolej ta, podobnie jak powstała osiemnaście lat wcześniej “Wiedenka” stała się czynnikiem rozwoju szeregu miejscowości na przedpolach Warszawy. Podobnie jak Żyrardów, czy Grodzisk skorzystały na DŻW-W, tak po prawej stronie Wisły z sąsiedztwa magistralnej linii kolejowej skorzystała Kobyłka. I to właśnie dlatego w grupie kwestarzy organizowanej przez PSMK mieliśmy przyjemność współpracować z p. burmistrzem Robertem Roguskim.

Kwesta na Starych Powązkach

Z okazji rocznicy do kompletu trzech wydanych poprzednio krótkich przewodników po powązkowskich grobach kolejarzy, w tym roku dołączył kolejny, tym razem poświęcony właśnie osobom związanym z linią Warszawa – Łapy – Białystok – Grodno – Wilno – Psków – Sankt-Petersburg (liczącą wraz z odnogami 1289 km). Czwarty już powązkowski przewodnik opracowali Marek Moczulski (zdjęcia) i Wiesław Wojasiewicz (tekst, noty biograficzne). Przewodnik wydano przy wsparciu PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. oraz Miasta Kobyłka.

Warto wspomnieć, że organizowane od 1974 roku kwesty przyniosły znaczący efekt w postaci remontu około 1600 powązkowskich nagrobków. Jesteśmy dumni z tego, że nasz skromny wkład pracy (w tym roku uzbieraliśmy niecałe 5 tysięcy złotych) wspomaga to piękne dzieło, zapoczątkowane przez Jerzego Waldorffa.