Nagroda publiczności na wystawie „Historia w żelazie zaklęta”

Wręczenie nagród publiczności za najlepszą pracę na wystawie Historia w żelazie zaklęta

W sobotę w industrialnej scenerii kuźni, obecności Prezydenta Miasta Skierniewic, został rozstrzygnięty Konkurs Publiczności na najlepszą fotografię na wystawie poplenerowej „Historia w żelazie zaklęta„.

Przez cały sezon turystyczny nasi Goście zwiedzający Parowozownię mogli wrzucać do specjalnej urny kartki do głosowania, na których typowali najbardziej podobające się im zdjęcie na wystawie.

Po podliczeniu głosów Nagrodę Publiczności przyznaliśmy Pani Annie Bryjak, drugie miejsce i Wyróżnienie zdobyła praca Pana Łukasza Gładkiego.

Praca konkursowa, Historia w żelazie zaklęta, Anna Bryjak   Praca konkursowa, Historia w żelazie zaklęta, Łukasz Gładki

Autorom wręczyliśmy nagrody książkowe.

Plener fotograficzny, wystawa i konkurs były dofinansowane z budżetu Województwa Łódzkiego.

Samorząd Województwa Łódzkiego


Święto Kolejarza 2013

Święto Kolejarza, przypadające w „imieniny” św. Katarzyny Aleksandryjskiej, jak co rok jest okazją do organizacji imprezy kończącej sezon zwiedzania Parowozowni. Na tegoroczne obchody święta wybraliśmy sobotę 23 listopada, bowiem dzień patronki pracowników dróg żelaznych przypadł dwa dni później – w roboczy poniedziałek.

I tak, w mgliste ale jeszcze bezśnieżne i bezdeszczowe sobotnie przedpołudnie zaprosiliśmy wszystkich chętnych do ponownego odwiedzenia skierniewickiej szopy. W czasie kolejarskiego święta zawsze chcemy pokazać inną niż posiadamy u siebie kolej, tę nie muzealną. Staramy się, aby z roku na rok pokazywać coś innego, toteż tym razem motywem przewodnim wystawy były nowoczesne wagony pasażerskie spółki PKP Intercity. Należąca do tej firmy SM42-223 przyprowadziła do nas z Warszawy elegancki wagon konferencyjny typu 508A zestawiony z wagonem sypialnym typu 305A. W ten sposób do Skierniewic zajechał niemal kompletny skład pociągu „biznesowego”, dającego możliwość noclegu i niczym nieskrępowanej pracy biurowej. Aby podkreślić, że koleje to nie tylko przewozy pasażerów, na nasze zaproszenie odpowiedział przewoźnik towarowy – PKP Cargo, nadsyłając z Łodzi lokomotywę spalinową produkcji krajowej SM31-126. Krajobrazu dopełniała delegacja zarządcy infrastruktury kolejowej – PKP Polskie Linie Kolejowe – prezentująca kolejowo-drogowy samochód ratownictwa technicznego „Unimog” na co dzień stacjonujący w Łodzi. Zapowiadany „Traxx” Spółki „Lotos-Kolej”, sprawił nam lekki zawód, utknąwszy na trasie jeszcze przed Warszawą. Przewozy Regionalne zaś dojeżdżającymi do Skierniewice pociągami tej spółki umożliwiły powrót gratis.

Święto Kolejarza 2013, SM42-223 i wagon konferencyjny 508A Święto Kolejarza 2013, Wnętrze wagonu konferencyjnego typu 508A

Święto Kolejarza 2013, SM31-126 Święto Kolejarza 2013, pojazd techniczny Unimog

Święto Kolejarza 2013, Prezydent Miasta Skierniewic i członkowie PSMK Ale nie tylko tabor był atrakcją. W tym roku zapewniliśmy zwiedzającym niepowtarzalną możliwość obejrzenia (i sfotografowania – na zdjęciu nasza grupa z Prezydentem Skierniewic) grupy jednolicie umundurowanych „zabytkowych” kolejarzy. Nasza Pani Prezes i trzech kolegów założyło mundury PKP wzoru z roku 1958, charakteryzujące się nawiązującymi jeszcze do XIX-wiecznego stylu, dwurzędowymi, długimi płaszczami z grubego sukna. Nie musimy oczywiście dodawać, że wszystkie akcesoria mundurowe, jak przystało na szanującą się Parowozownię były w pełni prawidłowo dobrane i oryginalne…

Święto Kolejarza 2013, lampy naftowe w kuźni

Zamykając sezon przypomnieliśmy o ważnej, „okrągłej” rocznicy. Sto sześćdziesiąt lat temu, latem 1853 roku Ignacy Łukasiewicz skonstruował lampę naftową. Ten epokowy wynalazek ma ścisły związek z kolejnictwem. Pierwszym, bowiem dużym odbiorcą lamp była KFNB – Północna Kolej Cesarza Ferdynanda. Nafty na kolejach używało się bardzo długo, niemal do ostatnich dekad XX wieku. Początkowo oświetlała ona wszystko, od budynków i peronów począwszy, na taborze i sygnałach skończywszy. W ostatnich latach wykorzystywano ją jeszcze w branży srk do oświetlania kształtowych tarcz i semaforów oraz latarni rozjazdowych. Aby upamiętnić tę ważną rocznicę, w naszej kuźni ustawiliśmy rząd czynnych „naftówek” – lampy drogowe i semaforowe, a w środku duży reflektor parowozowy, kiedyś używany w Skierniewicach na jednej z manewrowych Tp4.

Ostatni w roku dzień otwarty był okazją do szeregu spotkań i podsumowań. Już rano odwiedził nasz obiekt Prezydent Skierniewic, p. Leszek Trębski. Z przyjemnością mogliśmy opowiedzieć włodarzowi miasta o naszych tegorocznych dokonaniach w zakresie rewitalizacji kompleksu. Zaprezentowaliśmy kolejne setki metrów kwadratowych odbudowanego dzięki dotacjom MKiDN oraz ŁWKZ dachu hali głównej. Pokazaliśmy postęp prac przy adaptacji pomieszczeń na planowaną wystawę urządzeń kolejowej łączności. Prezydent w imieniu władz miasta złożył na nasze ręce najserdeczniejsze życzenia dla całej skierniewickiej braci kolejarskiej. Nie zawiedli nas również uczniowie, z zaprzyjaźnionej a związanej z koleją prawie stuletnią tradycją Szkoły Podstawowej nr 4. Jej uczniowie pod wodzą wychowawczyni, p. Beaty Więckowskiej przynieśli nam w prezencie, własnoręcznie wykonany bardzo długi łańcuch – skład pociągu.

Święto Kolejarza 2013, wizyta uczniów z SP nr 4 Święto Kolejarza 2013, wizyta uczniów z SP nr 4

Tradycyjnie także, w pomieszczeniu dawnej „brechałki” odbyło się spotkanie towarzyskie dla emerytowanych pracowników kolejowych. Kilkanaście osób, w dużej mierze kiedyś związanych z parowozownią i lokomotywownią spędziło – wydaje nam się – mile czas. Był to czas ciekawie przebyty też dla nas. Wspomnienia i historie z czasów, gdy w Skierniewicach królowały czarne, stalowe smoki są nabytkiem na wagę złota. Wystarczy powiedzieć, że jeden z naszych Gości zaczął pracę zawodową w MD Skierniewice w 1946 roku…

  Święto Kolejarza 2013, nagroda publiczności na wystawie Historia w żelazie zaklęta Święto Kolejarza 2013, nagroda publiczności na wystawie Historia w żelazie zaklęta Świąteczne zwiedzanie było wreszcie okazją do wręczenia nagród publiczności uczestnikom pleneru „Historia w żelazie zaklęta”. Laureatów nagród wybranymi przez ankietę wypełnianą podczas kolejnych dni otwartych przez zwiedzających, oglądających poplenerową wystawę zdjęć, umieszczoną w hali maszyn, zostali Anna Bryjak i Łukasz Gładki.

 

Podczas ostatniego w sezonie 2013 dnia otwartego odwiedziło nas 375 osób. W ten sposób liczba zwiedzających w ciągu roku osiągnęła kolejny rekordowy pułap, przekraczając cyfrę 6000!

Święto Kolejarza 2013, msza w kościele św. Jakuba Skierniewickie, kolejowe święto miało miejsce nie tylko w Parowozowni. Następnego dnia, w niedzielę odbyła się msza św. odprawiona w intencji żyjących i zmarłych kolejarzy oraz członków i wolontariuszy naszego Stowarzyszenia. PSMK istniejąc, co prawda znacznie krócej niż koleje, ale jednak już sporo lat, straciło spośród swego grona wielu Kolegów. Ten moment, w skierniewickim kościele św. Jakuba był okazją do przypomnienia sobie ich twarzy, głosów, dokonań…

Na mszy wystąpiliśmy jako poczet sztandarowy, z historyczną chorągwią ufundowaną przez pracowników Drogi Żelaznej Warszawsko-Wiedeńskiej w roku 1907. W poczcie wraz z naszą dwójką – Judytą Kurowską-Ciechańską i Pawłem Mierosławskim stanął p. Kazimierz Miastowski z Duszpasterstwa Kolejarzy, przed laty pracujący w Oddziale Napraw Pojazdów Trakcyjnych Md Skierniewice.


Regały od firmy Zdzisław Ciesielski

Regały sponsorowane przez firmę Zdzisław Ciesielski Wraz z prowadzonymi pracami renowacyjnymi staramy się też „cywilizować” nasze zaplecze warsztatowe, czemu szczególnie sprzyjają krótkie jesienne i zimowe dni. Wymaga to m.in. nowych regałów magazynowych, na których można składować narzędzia i części taboru. Tym bardziej cieszy nasz dar, który dotarł do Parowozowni na dwa dni przed Świętem Kolejarza. Dzięki uprzejmości firmy Pana Zdzisława Ciesielskiego nasz przywarsztatowy magazyn wzbogacił się o dodatkowe regały. Dziękujemy!


Marka TOPEX ponownie partnerem w odbudowie zabytków kolejnictwa

Narzędzia sponsorowane przez firmę Topex Miło nam donieść, że marka TOPEX – partner Warsztatów Edukacji Technicznej „Parowozownia”, po raz kolejny pozytywnie odpowiedział na naszą prośbę o przekazanie elektronarzędzi i narzędzi przydatnych w pracach renowacyjnych przy zabytkowym taborze kolejowym zgromadzonym w skierniewickiej Parowozowni. Już podarowane kilka lat temu urządzenia okazały się niezwykle pożyteczne nie tylko w czasie trwania współfinansowanych ze środków UE Warsztatów,  ale również po ich zakończeniu – oddając nieocenione usługi, nie tylko o charakterze edukacyjnym, ale również utylitarnym.

Tegoroczny dar jest tym cenniejszy, że podobnie jak poprzednio, posłuży nie tylko bieżącym pracom w Parowozowni, ale także rozwijaniu umiejętności technicznych kolejnej grupy młodych ludzi zaangażowanych w wolontariat w skierniewickiej Parowozowni.

W imieniu własnym, naszych Wolontariuszy, a przede wszystkim spracowanych kolejowych wehikułów poddawanych renowacji – serdecznie dziękujemy!


Tańszy dojazd na Święto Kolejarza w Parowozowni Skierniewice

Specjalny Dzień Otwarty 2013, pociąg specjalny Mamy kolejne dobre informacje dla wszystkich zainteresowanych tegorocznym Świętem Kolejarza w Parowozowni Skierniewice. Nasze zaproszenie do udziału w obchodach przyjęły także Przewozy Regionalne. Każdy, kto tego dnia (tj. 23.11.2013 r.) przyjedzie do Skierniewic pociągiem Przewozów Regionalnych, będzie mógł, na podstawie biletu TAM z pieczęcią nagłówkową PSMK, nieodpłatnie powrócić do miejsca rozpoczęcia podróży korzystając z pociągów Regio, InterRegio i RegioExpress.

Pieczątkę nagłówkową Polskiego Stowarzyszenia Miłośników Kolei, która uprawni do bezpłatnego przejazdu pociągiem PR na określonych wyżej zasadach, będzie można uzyskać WYŁĄCZNIE na portierni Parowozowni Skierniewice (w trakcie wejścia na teren lub opuszczania parowozowni).

Tym samym znamy już cały program imprezy i jej uczestników.

A więc do zobaczenia w Skierniewicach!


Rocznicowa codzienność

1 listopada minęła kolejna rocznica likwidacji Lokomotywowni Skierniewice jako samodzielnej jednostki organizacyjnej PKP. Najbliższa tej dacie sobota nie była jednak okazją do wspominków, lecz wspólnej pracy. Nadal usuwaliśmy całkiem „przyziemne” skutki jesieni. Jak widać na zdjęciach, walka z przeciwnościami przyrody zakończyła się częściowym sukcesem. Sprzątnięto ponownie resztę liści z ulicy przed Parowozownią, zamieciono po raz kolejny teren, skoszono trawniki i przycięto zwisające gałęzie drzew.

Sprzątanie liści wokół Parowozowni Uprzątnięty klomb

Trwały także prace w hali wachlarzowej. Remontowany wagon-piwiarka otrzymał pierwszą, spodnią warstwę drewnianej podłogi, na której zostanie położona izolacja termiczna. Druga brygada natomiast kontynuowała prace przy kratowaniu budynku.

Remont piwiarki - prace przy podwoziu Montaż krat w hali wachlarzowej


Piec kaflowy

Remont pomieszczenia biurowego

Przed prawie dwoma dekadami objęliśmy w posiadanie skierniewicką Parowozownię. Teoretycznie kompleks był zachowany dostatecznie, a poszczególne obiekty wydawały się być w pełni zdatne do użytku. Tylko, że…

No właśnie… W tym jednym, małym słówku „tylko” zawarł się ogrom potrzeb wyłażących z każdego zakamarka, z każdego pomieszczenia. Kilkanaście lat temu początkiem jakiegokolwiek zagospodarowywania także budynku biurowo-warsztatowego stała się konieczność zabezpieczenia od włamań, a więc naprawa drzwi i okratowanie okien parteru. Uporaliśmy się z tym pracując kilka tygodni wiosną 1997 roku. Naprawa dachu, wzmocnienie i wyprostowanie więźby dachowej oraz odbudowa rynien i odprowadzeń wody była kolejnym krokiem, uczynionym kilka lat później. W roku ubiegłym rozbiórka szpetnej, przylegającej do ścian pokoju dawnego Oddziału Napraw Parowozów, przybudówki pozwoliła na osuszenie pomieszczeń, dotąd zawilgoconych wskutek niewłaściwego wykonawstwa fundamentów rozebranej „dostawki”. Po osuszeniu można było zbić zniszczone tynki w pokoju i odtworzyć je na nowo, a wreszcie rozpocząć prace typowo wykończeniowe.

Na początku „wykończeniówki” postawiliśmy sobie zadanie odtworzenia instalacji ogrzewczej. Budynek warsztatowo-biurowy w momencie jego budowy w roku 1943 był ogrzewany pięknymi, zielonymi i beżowymi, kaflowymi piecami. Niestety w drugiej połowie lat osiemdziesiątych w ramach przeprowadzonej częściowej „modernizacji” budynku, większość pieców rozbito, zastępując je ogrzewaniem elektrycznymi piecami akumulacyjnymi. Część pomieszczeń planowano ogrzewać wykonaną z przygodnych materiałów, sposobem gospodarczym instalacją centralnego ogrzewania. Instalacja ta, ukończona do czasu zamknięcia Lokomotywowni tylko częściowo, zasilana była z prowizorycznie zaadaptowanego ogromnego kotła parowego, wywiezionego z pompowni nad Skierniewką. Składała się zaś ze staroużytecznych płomieniówek wyjmowanych z rewidowanych kotłów Ty2 i rozmaitego typu grzejników. Rury poprowadzono dookoła ścian, w odległości około 15 cm… Takie rozwiązanie było nie do przyjęcia, urągając przede wszystkim zasadom oszczędnej gospodarki. Przecież u nas nie ma już stada gorących parowozów (szkoda…), z których można by całymi taczkami podbierać węgiel do celów bardziej prozaicznych. Konieczny stał się powrót do oryginalnego sposobu ogrzewania, przewidywanego pierwotnym projektem, z uwagi tak na oszczędność paliwa, jak estetykę i klimat wnętrz – przecież zabytkowej – parowozowni.

Ruiny stacji Warszawa Stalowa Kolejka Marecka, stacja Warszawa Stalowa

…dowiedzieliśmy się o nieuchronnej rozbiórce stacji i parowozowni Warszawa Stalowa… (fot. Jan Szponder)

Wiele lat temu, zimą 1996 roku, dowiedzieliśmy się o nieuchronnej rozbiórce stacji i parowozowni Warszawa Stalowa, ostatnich zabudowań pozostałych w Warszawie po Kolejce mareckiej. Teren stacji wraz z przyległymi działkami został wtedy sprzedany pod budowę dużego supermarketu i parkingów. Nie mogąc w żaden sposób zapobiec rozbiórce, po uzyskaniu zgody ówczesnego właściciela (Supermarkety „HIT”), z budynku stacyjnego dawnej Kolei Dojazdowej Mareckiej (ul. Stalowa 60) odzyskaliśmy kilka postawionych tam dużych pieców kaflowych. Po ich kilkudniowym, ostrożnym demontażu, magazyny naszej parowozowni zasiliła pełna ciężarówka białych, glazurowanych kafli. A teraz, z końcem października, w dawnym pokoju biurowym mieszczącym niegdyś Oddział Napraw Parowozów (później Oddział Napraw Pojazdów Trakcyjnych) odbudowano z nich pierwszy, pełnowymiarowy kaflowy piec. I tak, po kilkunastu latach oczekiwania, maleńka cząstka zasłużonej dla Warszawy wąskotorówki ponownie zaczęła służyć kolei…

Budowa pieca kaflowego, osadzone drzwiczki Budowa pieca kaflowego

Pierwszy pełnogabarytowy kaflowy piec zbudowaliśmy zgodnie z najnowszą (co w przypadku konstrukcji tego typu ogrzewania oznacza lata 1935-1955) wiedzą techniczną. Oparliśmy się na publikacjach dwu wybitnych polskich inżynierów: Apolinarego Birszenka i Karola Szrajbera, uwzględniając jednakże przy projektowaniu lepszą niż kiedyś dostępność kształtowych, ognioodpornych wyrobów szamotowych. Przyjęliśmy zalecane rozwiązanie pieca o pionowym układzie kanałów, z szerokim „pierwszym ciągiem” zapewniającym długą drogę dopalania się gazów. Da to znaczne ograniczenie odkładania się sadzy i zabezpieczy przed nadmiernym uchodzeniem niedopalonych frakcji do atmosfery. Z uwagi na konieczność połączenia pieca górą zastosowaliśmy dla każdego ciągu po jednym kanale opadowym i jednym wznośnym. Piec przystosowano do opalania drewnem.

Zakończona budowa pieca kafowego

Kolejne piece, w następnych pomieszczeniach będziemy budować zależnie od panujących temperatur albo jeszcze zimą, albo dopiero z nastaniem wiosny. Na razie wyposażone w piec dwa pomieszczenia oczekują położenia nowej, trudnościeralnej powierzchni podłogowej oraz malowania ścian i sufitów.


Kwesta i spacer na Starych Powązkach

Kwesta na Starych Powązkach, 2013

Po raz czwarty członkowie Polskiego Stowarzyszenia Miłośników Kolei, w tym roku Marek Moczulski, Paweł Mierosławski i Andrzej Paszke, uczestniczyli w kweście zaduszkowej organizowanej przez Społeczny Komitet Opieki nad Starymi Powązkami im. Jerzego Waldorffa. Przy odrestaurowanym grobie Stanisława Wysockiego (1805-1868) datki na restaurację zabytkowych grobów 1 i 2 listopada zbierali też przedstawiciele spółek kolejowych, które zaangażowały się w remont zniszczonego pomnika projektanta i budowniczego Drogi Żelaznej Warszawsko-Wiedeńskiej. Szybką Kolej Miejską w Warszawie reprezentował Piotr Zagożdżon, a Warszawską Kolej Dojazdową – Wiesław Sitkiewicz. Dziękujemy.

W ciągu trzech dni kwesty zaduszkowej na Starych Powązkach w Warszawie udało się zebrać ponad 253 tys. zł – poinformował w niedzielę przewodniczący Społecznego Komitetu Opieki nad Starymi Powązkami, Marcin Święcicki. 4050,25 zł z ogólnej kwoty – zebrała szóstka reprezentująca PSMK i naszych sprzymierzeńców.

Wzorem lat ubiegłych członkowie Polskiego Stowarzyszenia Miłośników Kolei, 2 listopada 2013 r. zaprosili też na spacer zaduszkowy alejkami Starych Powązek, szlakiem grobów osób związanych z kolejnictwem. W roku 140-lecia warszawskiej „Kolejówki” uczestnicy spaceru odwiedzili ponad 30 grobów nauczycieli i absolwentów tej szkoły.

Spacer po Starych Powązkach, 2013

Wśród osób pochowanych na Starych Powązkach związanych z „Kolejówką” są m.in.:

  • Wysocki Stanisław (1805-1868) – projektant i budowniczy Drogi Żelaznej Warszawsko-Wiedeńskiej, patron warszawskiej „Kolejówki”, patron pociągu TLK;
  • Janowski Aleksander (1866-1944) – absolwent, podróżnik, pionier krajoznawstwa, współzałożyciel Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego (1906), jego prezes w latach 1922-1929, w latach 1900-1903 opublikował czterotomowy ilustrowany przewodnik po Królestwie Polskim„Wycieczki po Kraju”;
  • Podkowiński Władysław (1866-1895) – wychowanek szkoły, malarz i ilustrator;
  • Choromański Zygmunt (1892-1968) – absolwent 1909, biskup sufragan warszawski, sekretarz Episkopatu Polski (1949-1968);
  • Sieroszewski Wacław (1858-1945) – absolwent, pisarz, podróżnik i działacz niepodległościowy, zesłaniec na Sybir, autor wielu powieści, nowel i książek, prezes ZLP i PAL;
  • Pytlasński Władysław (1863-1933) – wychowanek, zapaśnik;
  • Warchałowski Edward (1885-1953) – dyrektor szkoły w latach 1940-1944, dwukrotny rektor Politechniki Warszawskiej;
  • Ołdak Stefan (1904-1969) – kierownik wydziału dróg i mostów, olimpijczyk;
  • Wojno Ludwik (1846-1903) – dyrektor szkoły w latach 1876-1882, potem naczelnik służby parowozowej DŻWW.