Naprawy dachów

Remont dachu budynku biurowego … naprawiono obróbki blacharskie…

Z końcem pierwszej dekady lipca zakończył się, trwający od końca kwietnia przegląd dachu na budynku administracyjno warsztatowym. Budynek administracyjno-warsztatowy zbudowano, prawdopodobnie w roku 1942 lub 1943 i od tego czasu jego pokrycie nie było w dostateczny sposób przejrzane. Dach okazał się być w znacznie gorszym stanie, niż początkowo sądziliśmy, mając na względzie wyniki ubiegłorocznego przeglądu dachu na budynku dyspozytora. Jak się domyślamy, było to wynikiem tego, że budynek administracyjno-warsztatowy budowano w późniejszym, niż dyspozytornię okresie wojny. Na samym początku okupacji – na wiosnę roku 1940 dyspozytornia budowana była jeszcze z uwzględnieniem solidnych, przedwojennych norm. Gospodarka Rzeszy nie była wtedy jeszcze drakońsko obciążona walkami na kilku frontach na raz. Natomiast, gdy dwa-trzy lata później budowano warsztaty, sytuacja była zupełnie inna. Rok 1943 to czas daleko posuniętej okupacyjnej biedy i oszczędności (to wszakże czas budowy „odchudzonych” Kriegsloków) a to odbiło się na mocno wyżyłowaniu i osłabieniu konstrukcji naszego dachu. Aby do maksimum zaoszczędzić drewno, zastosowano skomplikowany, oszczędny układ cienkich krokwi uzupełnianych, co trochę grubszymi podciągami. I dlatego, już na pierwszy rzut oka na połaci dachu od strony hali widać było pofalowania. Słabo mocowane krokwie po prostu się odkształciły. To pociągnęło za sobą rozluźnianie się dachówek i nieszczelności.

Remont dachu budynku biurowego … konieczne było budowanie specjalnych stelaży…

W pierwszej kolejności przejrzano, więc stan więźby dachowej i w miarę możliwości wyprostowano najbardziej zwichrowaną część dachu. Rozluźnione połączenia wzmocniono i prawidłowo umocowano. Naprawiono wszystkie obróbki blacharskie, założono ponownie zabezpieczenia wiatrowe na ścianach szczytowych. Naprawiono rynny i rury spustowe wody. Istniejące na dachu lukarny (świetliki) uszczelniono zabezpieczając przed przedostawaniem się opadów. Skontrolowano i wymieniono uszkodzone dachówki oraz założono brakujące gąsiory. Prace były znacznie bardziej skomplikowane niż wykonywane w ubiegłym roku przy budynku dyspozytora z uwagi na większą wysokość budynku warsztatów. Dodatkowo, budynek administracyjno-warsztatowy jest umiejscowiony w zagłębieniu terenu (w ponad metrowej skarpie), co bardzo utrudniało stawianie rusztowań. Konieczne było budowanie specjalnych stelaży z podkładów, opieranych o boki skarp. Dopiero na tych konstrukcjach – koniecznie – bezpiecznych i stabilnych budowano słupki z rusztowań typu „warszawskiego”.

Duży zakres prac był przyczyną sporych kosztów. Dach budynku warsztatowego, kosztując niemal tyle, co „normalna” rewizja parowozowego kotła, stanowił największą pozycję tegorocznego budżetu PSMK. Budynek administracyjno-warsztatowy jest już czwartym obiektem parowozowni zabezpieczonym przez nas przed szkodliwym wpływem opadów.

(pm)

Na górę strony