Majówka

„Majówka” – czyli zbieg weekendu oraz dwu majowych dni świątecznych jest dla naszego Stowarzyszenia co roku okresem pracowitym. Wolny od prywatnych obowiązków czas możemy poświęcić na znaczące „podciągnięcie” działań w skierniewickim gospodarstwie. Wtedy wykonujemy ostateczne pozimowe porządki przy trawnikach i żywopłotach, a także przygotowujemy Parowozownię do kolejnej edycji „Dni Otwartych”. Nie inaczej, więc było teraz – w dniach 30 kwietnia – 3 maja. Przede wszystkim spojrzeliśmy z troską na stan naszej roślinności. Znikły, zatem niewielkie pozostałości zeschłych liści i utarganych mroźnymi wichrami gałązek, z wierzb płaczących rosnących na centralnym trawniku. Skoszona została po raz pierwszy trawa – tu ze zdziwieniem stwierdziliśmy, że pomimo wczesnej jeszcze pory, źdźbłom trawy spieszy się w górę… Najbardziej pracochłonne (a także uciążliwe z powodu padającego deszczu i deszczu ze śniegiem) było ostateczne doprowadzenie do porządku terenu wokół budynków, na których jeszcze jesienią i od marca trwał przegląd dachu. Zebrano odrzucone w toku przeglądu deski i papę. Teren zgrabiono i zamieciono. Poważny face-lifting przeszło wnętrze hali maszyn, które jeszcze kilka tygodni temu było miejscem prac przy dwu częściach pokrycia. Przy okazji zamiatania hali i usuwania prowizorycznych zabezpieczeń maszyn poddaliśmy surowej, krytycznej ocenie m.in. zawartość podręcznego magazynku materiałów stalowych. Krytyka okazała się miażdżąca – znaczna część złożonego na przyszłość „dobra” znalazła nowe, wygodne miejsce na węglarce ze złomem. Wyciągając kolejne krzywe łomy, stare rurki, powykręcane i skorodowane kształtowniki, co chwilę wybuchając gromkim śmiechem zastanawialiśmy się głęboko, kto i kiedy zdążył zachomikować te graty? Bo przecież nie tak dawno przez magazynek przeszła (jak burza…) gruntowna selekcja. No cóż – widocznie nad zdrowymi zasadami wzięła tu górę… albo bieda, albo kolekcjonerska żyłka. Ciężka praca przyniosła efekty – w magazynku dotychczas niebywale zastawionym teraz znalazło się miejsce na rozmaite, naprawdę potrzebne elementy i przyrządy. A całość hali maszyn, wizualnie zyskała na tym znacznie.

Na górę strony